
-
Premier Donald Tusk oświadczył, że rząd jest zdezorientowany pomysłem prezydenta dotyczącym rozmów o marszałku Sejmu na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
-
Tusk zapowiedział, że rząd nie będzie aktywny w sprawie wykorzystania RBN jako narzędzia politycznej gry i zaapelował do prezydenta o zachowanie powagi tej instytucji.
-
Premier ogłosił, że Polska nie weźmie udziału w Radzie do Spraw Pokoju z inicjatywy prezydenta USA, wskazując na wątpliwości dotyczące jej statusu i celów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– RBN nie jest instytucją do dyskutowania o tym, czy się lubi marszałka Sejmu czy nie. Ja nie będę się wyżywał, ale to poczucie w komentarzach wielu osób jest w pełni uzasadnione – powiedział Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Szef rządu odniósł się w ten sposób do sprawy Włodzimierza Czarzastego. Kancelaria Prezydenta do programu obrad RBN, jako jeden z punktów, wpisała rozmowy dotyczące „kontaktów” marszałka Sejmu z Rosją.
Oświadczenie Tuska ws. RBN. „Jesteśmy zdezorientowani”
– Jesteśmy zdezorientowani tym pomysłem pana prezydenta, aby Radę Bezpieczeństwa Narodowego już tak otwarcie i trochę bezwstydnie zamienić w pole politycznej gry i rząd w tej sprawie nie będzie aktywny – dodał.
– Będę apelował do prezydenta, by nie robił z RBN kabaretu czy też politycznego ringu – zapowiedział szef rządu.
W podobnym tonie głos zabrał wcześniej Radosław Sikorski.
„Uprzejmie przypominam, że za prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego RBN była poważnym gremium. Wymienialiśmy się najważniejszymi informacjami bez mediów, w klatce w BBN, tylko najważniejsze osoby i tylko z liderami partii. Cyrk medialny zaczął robić dopiero prezydent Duda” – napisał szef MSZ w mediach społecznościowych.
Rada Pokoju. Tusk: Polska nie przystąpi do prac
Premier zabrał również stanowisko w sprawie planów powołania Rady do Spraw Pokoju z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Jak zaznaczył premier, Polska nie weźmie udziału w pracach nowej rady ze względu na wątpliwości o charakterze ustrojowym oraz niejasny status i cele tej inicjatywy.
– W obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac rady do spraw pokoju, ale będziemy cały czas analizować nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi w sposób elastyczny i otwarty – powiedział Tusk.
Szef rządu poinformował przed posiedzeniem rządu, że polska ambasada w Waszyngtonie otrzymała zaproszenie na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju, zaplanowane na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych.
– Zaproszenie jest dla polskiego premiera lub polskiego prezydenta; jest otwarte – zaznaczył Tusk.
Premier dodał, że jeśli przedstawiciel Polski zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu inaugurującym pracę Rady, otrzyma pełne dossier rządowe (instrukcje od rządu – przyp. red.), dotyczące sposobu postępowania.
Odwołał się przy tym do doświadczeń współpracy z prezydentem podczas konferencji w Davos, które ocenił jako przykład dobrej koordynacji między rządem a głową państwa.

