
W skrócie
-
Boeing 737 MAX linii United Airlines zderzył się w powietrzu z balonem meteorologicznym nad Utah.
-
Kapitan został ranny odłamkami szkła, ale samolot bezpiecznie awaryjnie wylądował w Salt Lake City.
-
Na pokładzie znajdowało się 112 pasażerów, nikt z nich nie odniósł obrażeń.
Firma WindBorne Systems poinformowała w ubiegłym miesiącu jeden z jej balonów meteorologicznych uderzył w samolot Boeing 737 MAX nad Utah, uszkadzając jego przednią szybę.
Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu USA potwierdziła, że trasa lotu balonu przecinała się z trasą samolotu United Airlines.
W wyniku kolizji obaj piloci zostali zasypani kawałkami szkła. Kapitan doznał licznych powierzchownych ran ciętych prawego ramienia, a drugi pilot nie został ranny.
Na zdjęciach udostępnionych w sieci widać rękę pilota, na której pojawiły się siniaki i skaleczenia. Jak wskazano, takie obrażenia wskazują na uderzenie z zewnątrz, a nie zwykłe pękniecie konstrukcji.
Kapitan powiedział, że zauważył na horyzoncie obiekt, lecz zanim zdążył zareagować doszło do uderzenia w przednią szybę, czemu towarzyszył głośny huk.
Drugi z pilotów maszyny lecącej z Denver do Los Angeles nie odniósł żadnych obrażeń i bezpiecznie zmienił kurs, lądując w Salt Lake City. Żaden ze 112 pasażerów na pokładzie nie został poszkodowany.
To zdarzenie niezwykle rzadkie. „W lotnictwie komercyjnym zderzenia z odłamkami poruszającymi się z dużą prędkością orbitalną są praktycznie niespotykane” – napisano na stronie avaition2z.com.
Agencja Reutera przypomina, że szyby czołowe samolotów są wykonane z wielowarstwowego szkła, co zapobiega spadkowi ciśnienia w kabinie w przypadku uszkodzenia w trakcie lotu.

