
-
Iboga uznawana jest w Gabonie za roślinę świętą i jest głównym naturalnym źródłem ibogainy o potencjale terapeutycznym.
-
Rosnące wykorzystanie ibogainy prowadzi do zagrożenia naturalnych zasobów ibogi, przez co poszukuje się alternatywnych źródeł tej substancji.
-
Odnalezienie rośliny z Amazonii zawierającej voacanginę, którą można przekształcić w ibogainę, umożliwiło opracowanie bardziej zrównoważonych metod pozyskiwania tego alkaloidu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ten silnie działający alkaloid psychodeliczny występuje naturalnie w korzeniach afrykańskiego krzewu Tabernanthe iboga, który od stuleci odgrywa ważną rolę w rytuałach duchowych ludów zamieszkujących Afrykę Środkową. Współczesna medycyna zaczyna dopiero poznawać jego potencjał terapeutyczny. Inne substancje psychodeliczne badane pod kątem zastosowań terapeutycznych to m.in. psylocybina, meskalina i DMT.
Afrykańska święta roślina
Ibogaina budzi ogromne zainteresowanie naukowców przede wszystkim pod kątem uzależnień. Była już testowana w kilkunastu państwowych klinikach w Stanach Zjednoczonych na początku lat 90. XX w., jednak rządowy program badań został zakończony w 2001 r. przez brak pieniędzy. Rosnące zainteresowanie terapiami psychodelicznymi sprawia jednak, że w debacie publicznej w Stanach Zjednoczonych zaczyna się wracać do pomysłu badania tej substancji pod kątem terapeutycznym.
Kilka stanów przeznaczyło środki na finansowanie badań klinicznych nad ibogainą, a środowiska naukowe apelują o stworzenie jasnych regulacji umożliwiających prowadzenie dalszych testów przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa.
Rośliną interesowano się również powszechnie w kręgach hipisów w latach 60. XX w., gdyż jej spożycie powoduje mocne doznania: podniesienie nastroju, uspokojenie, zrelaksowanie oraz wyraźną intelektualną i emocjonalną klarowność. Substancje zawarte w roślinie mają też pomagać w osiągnięciu stanu głębokiej introspekcji.
Iboga rośnie bardzo wolno, a zainteresowanie rośnie
Ibogainę stosuje się eksperymentalnie do leczenia uzależnień oraz przy usuwaniu symptomów reakcji abstynencyjnej organizmu po odstawieniu narkotyków uzależniających fizycznie. Stwierdzono wstępnie, że ibogaina może być skuteczna w leczeniu uzależnień od kokainy, heroiny, etanolu i nikotyny. Ibogaina jest też czasem stosowana jako lek pomocniczy przy psychoterapii. Jak dotąd nie stwierdzono, aby subtancja wykazywała właściwości uzależniające.
Naukowcy przypuszczają, że substancja zawarta w świętej roślinie wpływa na wiele układów neuroprzekaźnikowych jednocześnie, co może prowadzić do swoistego resetu funkcjonowania mózgu.
Rosnące zainteresowanie tą substancją w krajach zachodnich doprowadziło jednak do problemu ekologicznego. Krzew ibogi rośnie bardzo wolno – osiągnięcie dojrzałości zajmuje mu nawet trzy dekady, a z jednej rośliny można pozyskać zaledwie niewielką ilość alkaloidu.
Zainteresowanie magiczną rośliną ją niszczy. Odkryto nową
Tradycyjna metoda pozyskiwania ibogainy polega najczęściej na wykopaniu całego systemu korzeniowego, co prowadzi do obumarcia rośliny. W rezultacie naturalne siedliska ibogi są coraz bardziej zagrożone, a wysokie ceny surowca sprzyjają nielegalnemu handlowi i nadmiernej eksploatacji. W odpowiedzi na tę sytuację władze Gabonu wprowadziły zakaz eksportu ibogi i produktów zawierających magiczną ibogainę.
Nową nadzieję przyniosły badania prowadzone w brazylijskiej Amazonii. Chemik Ricardo Marques odkrył gatunek rośliny zawierający voacanginę – związek chemiczny, który można przekształcić w ibogainę. Badacz nie ujawnia jednak nazwy rośliny, obawiając się, że mogłoby to doprowadzić do masowej eksploatacji amazońskich lasów deszczowych, podobnie jak stało się wcześniej w przypadku afrykańskiej ibogi.
Marques przez blisko dwa lata prowadził badania terenowe, analizując cykl życia rośliny, sposób jej rozmnażania oraz możliwości bezpiecznego pozyskiwania surowca. Największym osiągnięciem okazało się opracowanie metody zbioru, która nie niszczy całego organizmu. Dzięki temu roślina może się regenerować i być wykorzystywana wielokrotnie, co znacząco zmniejsza presję na środowisko naturalne.
Do niedawna jedynym alternatywnym źródłem ibogainy była voacangina pozyskiwana z afrykańskiego drzewa Voacanga africana. Związek ten ma bardzo podobną budowę chemiczną i może zostać przekształcony laboratoryjnie w ibogainę. Amazońskie odkrycie otwiera jednak możliwość stworzenia nowego, bardziej zrównoważonego łańcucha produkcji.
Brazylijski badacz we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w São Paulo rozwija technologię przemysłowej produkcji ibogainy. Pierwsze niewielkie partie voacanginy zostały już sprzedane zagranicznym partnerom. Choć zainteresowanie ibogainą rośnie, jej zastosowanie kliniczne nadal pozostaje ograniczone. W wielu krajach terapia nie została dopuszczona do rutynowego leczenia ze względu na ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza zaburzeń pracy serca.

