
-
Symulacja niemieckiej gazety i ekspertów wykazała możliwość szybkiego sukcesu Rosji w ataku na Litwę przy braku zdecydowanej reakcji NATO.
-
W symulowanym scenariuszu Polska zmobilizowała wojska, ale nie wysłała ich za granicę, a USA i Niemcy nie interweniowały militarnie.
-
Przedstawiciele Litwy i Finlandii zakwestionowali wyniki symulacji, wskazując na możliwości obronne własnych krajów oraz ograniczone sukcesy Rosji w Ukrainie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Nasza ocena jest taka, że Rosja będzie w stanie przetransportować duże liczby żołnierzy w ciągu roku – powiedział minister obrony Holandii Ruben Brekelmans, cytowany przez „WSJ”.
Szef holenderskiej dyplomacji zauważył, że Rosja gromadzi strategiczne zapasy i zwiększa obecność wojsk wzdłuż granicy NATO.
„Prezydent Władimir Putin chce wskrzesić chwałę Imperium Rosyjskiego” – zauważa The Wall Street Journal. W ocenie analityków medium oczywistymi celami Rosji stałyby się Litwa,Łotwa i Estonia, które były niegdyś zależne od Kremla.
Cień rosyjskich ambicji pada także na terytoria Szwecji, Danii, Finlandii – północ krajów nordyckich wydaje się atrakcyjna dla Putina z powodu surowców naturalnych – oraz Polski.
Symulacja ataku Rosji. Wynik: NATO mogłoby zawieść
Czy istnienie NATO byłoby wystarczające, aby powstrzymać Rosję w przypadku ataku? Tezę tę łamie symulacja wojenna przeprowadzona przez niemiecką gazetę „Die Welt” wraz z ekspertami Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Helmut-Schmidt, będącą uczelnią dla oficerów Bundeswehry.
W symulacji wzięło udział 16 byłych wysokich rangą urzędników niemieckich i NATO oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa. Akcja została osadzona w październiku 2026 roku.
Według scenariusza gry Rosja wykorzystała pretekst kryzysu humanitarnego w obwodzie królewieckim (położonym między Polską a Litwą), aby zająć litewskie miasto Mariampol.
W symulacji okazało się, że przedstawienie ataku przez Rosjan jako „misji humanitarnej” wystarczyło, aby USA odmówiły powołania się na art. 5. NATO i nie udzieliły pomocy Litwie.
Niemcy podczas tego ataku nie wykazały żadnej stanowczej reakcji. Polska zaś, choć zmobilizowała wojska, nie wysłała ich za granicę. Niemiecka brygada już rozmieszczona na Litwie nie interweniowała, częściowo dlatego, że Rosja używała dronów do zaminowania dróg prowadzących z bazy.
Opinie po niemieckiej symulacji wojny. „Wystarczyło zawahanie”
Analityk wojskowy Franz-Stefan Gady skomentował wynik gry, podkreślając, że wystarczyło zawahanie Niemiec, aby Rosja bezkarnie zajęła litewskie miasto.
„W grze wojennej, bez amerykańskiego przywództwa, Rosja zdołała w ciągu kilku dni zniszczyć wiarygodność NATO i ustanowić dominację nad krajami bałtyckimi, rozmieszczając początkowe siły liczące zaledwie około 15 tys. żołnierzy” – opisała wyniki gazeta „WSJ”.
– Rosjanie osiągnęli większość swoich celów, nie przesuwając wielu własnych jednostek – powiedział Bartłomiej Kot, polski analityk bezpieczeństwa, który podczas ćwiczeń zagrał polskiego premiera.
Litwa tłumaczy, Finlandia uspokajała. Gra wzbudziła emocje
Szef sztabu obrony Litwy Giedrius Premeneckas skontrował wyniki symulacji, twierdząc, że w rzeczywistości jego kraj miałby wiele danych wywiadowczych, aby odeprzeć atak Rosji. Podkreślił, że nawet bez sojuszników litewskie siły byłyby w stanie poradzić sobie z najeźdźcą.
– Utrzymanie Kaliningradu byłoby dla Rosji dylematem, a jeśli Rosja coś zacznie, NATO musi jasno powiedzieć, że jeśli to zrobicie, stracicie Kaliningrad – przekonywał.
Uspokajał także prezydent Finlandii Alexander Stubb. – Putin zawiódł praktycznie we wszystkim, co zamierzał zrobić. Nawet nie próbował przyjść do NATO, bo nie odnosi sukcesu na Ukrainie. Więc nie przeceniajmy rosyjskich możliwości – powiedział.
Jak podkreślili autorzy „Die Welt” – inicjatorzy symulacji – przedstawiony scenariusz i porażka Europy nie jest przewidywaniem przyszłości. Gra miała za zadanie wskazać słabości niemieckiej obrony, aby możliwe było przygotowanie planu naprawczego.
Źródła: „The Wall Street Journal”, „Die Welt”

