Kancelaria Sejmu pokazała dziennikarzom nagrania z 7 lutego z incydentu z udziałem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy, że tego dnia grupa posłów PiS próbowała siłą wprowadzić do Sejmu polityków swojej partii, skazanych były szefów CBA Macieja Wąsika i Mariusza Kamiñskiego. Doszło wówczas do naruszenia nietykalności funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. Prezydium Sejmu ukarało siedmioro posłów PiS odebraniem diety poselskiej na trzy miesiące. Chodzi o Małgorzatę Gosiewską, Edwarda Siarkę, Jana Dziedziczaka, Antoniego Macierewicza, Jacka Boguckiego, Jerzego Polaczka i Agnieszkę Górską.

Zobacz wideo
Kaczyński przed Sejmem: Instytucja ułaskawienia znosi wszystko

Szarpanina posłów PiS-u ze Strażą Marszałkowską przed Sejmem. Linia obrony upada

W czwartek część dziennikarzy mogła obejrzeć filmy z kamer nasobnych funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej oraz monitoringu na terenie Sejmu. Z relacji korespondentów wynika, że na nagraniach widać, jak ukarani posłowie szarpią strażników i przepychają się z nimi. „A. Macierewicz podduszał funkcjonariusza i wyłamywał mu palce. Małgorzata Gosiewska pchała, Edward Siarka zrzucił czapkê komendanta SM. Niebywały skandal” – ocenił Patryk Michalski z Wirtualnej Polski.

Dziennikarze chcieli skonfrontować polityków PiS-u z nagraniami. Antoni Macierewicz zaprzeczył oskarżeniom o wykręcanie palców strażników. – Jeżeli byłem atakowany, to musiałem się bronić – dodał po chwili. Zapewnił, że bardzo chętnie zobaczy całe nagranie z monitoringu. – Rozumiem, że panowie jesteście stronnikami tych, którzy kłamią w tej materii – zwrócił się do Patryka Michalskiego z WP i Radomira Wita z TVN24. Dziennikarze zacytowali posłowi nagrane słowa Ryszarda Terleckiego, który miał mówić do Macierewicza: „Antek spokojnie, czekamy”. – Musiał pana upominać, bo był pan agresywny – skomentował Michalski.  

Jak pan wie, ja jestem niesłychanie agresywny. Cieszę się z pana stanowiska, bo pokazuje, jak wygląda fałszerstwo niektórych dziennikarzy 

– odparł Macierewicz. Dziennikarz nie odpuścił jednak i zapytał, czy to w porządku, że były szef MON podduszał jednego ze strażników Staży Marszałkowskiej i mówił do niego, że „gdyby chciał, to by go udusił”. – Z pewnością – odparł z przekorą Macierewicz, a po zwróceniu przez reportera uwagi, że sytuacja sprzed Sejmu została nagrana, stwierdził, że się z tego faktu cieszy. Wskazał również, że „niedopuszczalną rzeczą było to, że pan Hołownia podjął decyzję atakowania posłów”. Dalej także utrzymywał, że „blokowanie” posłów jest przestępstwem. 

Posłowie PiS kontra Straż Marszałkowska. Nagrania z incydentu sprzed Sejmu będą upublicznione

7 lutego komendant Straży Marszałkowskiej oraz funkcjonariusze przez cały czas informowali posłów, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik będą mogli wejść do Sejmu na podstawie przepustki byłego parlamentarzysty, którą można uzyskać w Biurze Przepustek. Komendant Straży Marszałkowskiej poinformował również, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w rozmowie z nim przyznał, że sytuacja przed Sejmem nie miała tak wyglądać. Dodał, że polityk przeprosił.

Kancelaria Sejmu zapowiedziała, że nagrania zostaną upublicznione, ale po zapoznaniu się z nimi przez posłów. Nasza redakcja otrzymała zdjęcia z tych nagrań. Do tej pory z materiałami zapoznał się poseł Jan Dziedziczak. Ukarani przez Prezydium Sejmu posłowie mają prawo odwołać się od decyzji o karze.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.