Reprezentacja Polski w rzutach karnych wyrwała Walii awans na Euro 2024. Gdyby nie wysoka pozycja w Lidze Narodów, biało-czerwoni nie mieliby szansy w ogóle spróbować dostać się tylnymi drzwiami na tę imprezę. Niestety nasi piłkarze zawiedli w eliminacjach za Fernando Santosa i dopiero przyjście Michała Probierza trochę odmieniło sytuację tej kadry.

Robert Lewandowski: Najtrudniejszy awans na turniej

Po meczu w Cardiff dziennikarze WP SportowychFaktów porozmawiali z Robertem Lewandowski nt. kwalifikacji na Euro 2024. Zdaniem kapitana reprezentacji Polski ten awans był najtrudniejszym w jego karierze. – W przeszłości uzyskiwaliśmy awans w listopadzie czy październiku i następowało siedem miesięcy przerwy między meczami o stawkę – zauważył.

– Tu jej nie będzie i to może nam wyjść na dobre. Z każdym kolejnym zgrupowaniem się rozwijamy, więc możemy pozytywnie patrzeć w przyszłość – dodał.

Robert Lewandowski o końcu kariery

W kierunku napastnika FC Barcelony padło również pytanie, czy to będzie dla niego ostatni wielki turniej w biało-czerwonych barwach. – Nie zastanawiałem się nad tym. Fizycznie czuję się naprawdę dobrze. Zaraz będę miał 36 lat, ale moim zdaniem mam jeszcze dwa, trzy lata gry na wysokim poziomie. Moja perspektywa w ostatnim czasie się zmieniła.

– To Euro nie pomoże mi w tym, by kariera jeszcze nabrała rozpędu. Nie zmienię już klubu. Natomiast wiem, ile ten turniej znaczy dla chłopaków. Chce im pomóc. Być z nimi, dać z siebie jak najwięcej – podkreślił.

Robert Lewandowski o poświęceniu dla kadry

Robert Lewandowski przyznał, że już na zgrupowania reprezentacji Polski stawia się już z zupełnie innym nastawieniem, niż wcześniej. – Przyjeżdżam na zgrupowania z większym spokojem i uśmiechem na twarzy. Doceniam każdy kolejny mecz w reprezentacji. Nie muszę już sobie nic udowadniać. Moje indywidualne osiągnięcia zeszły na dalszy plan – podkreślił.

– Oczywiście nadal mam swoje ambicje, jednak są momenty, gdy trzeba poświęcić siebie, myśleć o drużynie. Tylko jako zespół mogliśmy awansować na te mistrzostwa. Co z tego, gdybym zagrał super mecz i strzelił piękną bramkę, gdybyśmy się nie zakwalifikowali? Wielokrotnie musiałem się cofać, rozgrywać. Na pewnym etapie życia priorytety nieco się zmieniają. Jako kapitan jestem dumny z tej drużyny. Tworzymy jedność. Widzę, że to idzie w dobrym kierunku. Dziękuję wszystkim piłkarzom i sztabowi. Zasłużyliśmy na ten awans – zakończył.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.