
„Sekretarz generalny NATO Mark Rutte uda się z wizytą do USA w dniach 8-12 kwietnia. W środę spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem, sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, ministrem obrony Pete’em Hegsethem” – przekazał w piątek w komunikacie Sojusz Północnoatlantycki.
Mark Rutte poleci do USA. Spotka się z Donaldem Trumpem
Sojusz powiadomił, że Rutte wygłosi 9 kwietnia przemówienie i weźmie udział w debacie zorganizowanej przez Ronald Reagan Presidential Foundation Institute, a w dniach 10-12 kwietnia będzie uczestniczył w spotkaniu grupy Bilderberg, czyli formatu zrzeszającego przedstawicieli biznesów amerykańskich i europejskich.
Jak przypomniała agencja AFP, Trump w ostatnich dniach zagroził, że USA opuszczą NATO. Ponadto prezydent USA skrytykował europejskich sojuszników za brak zaangażowania w wojnę, którą USA rozpętały wraz z Izraelem, atakując Iran 28 lutego.
Jednocześnie, jak zauważyła AFP, sekretarz generalny NATO stara się utrzymać dobre relacje z Waszyngtonem, co jest wyjątkowo trudne w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie.
Reuters: Gniew Trumpa na europejskich sojuszników stawia pod znakiem zapytania przyszłość NATO
Również w piątek agencja Reutera skomentowała, że napięcia wokół wojny z Iranem pogłębiły podziały w NATO. „Gniew Donalda Trumpa na europejskich sojuszników stawia pod znakiem zapytania przyszłość Sojuszu” – czytamy.
Krytyka Trumpa wobec NATO, obecna od lat, nasiliła się podczas jego drugiej kadencji. Bezpośrednim powodem obecnych napięć jest gniew prezydenta na brak wsparcia Europy dla działań militarnych USA i Izrael przeciwko Iranowi oraz zabezpieczenia szlaków żeglugowych w strategicznej cieśninie Ormuz – zaznaczył Reuters.
Jeszcze w lutym Mark Rutte odrzucił jako „głupi pomysł” koncepcję obrony Europy bez Stanów Zjednoczonych. „Obecnie część ekspertów i urzędników podaje w wątpliwość ewentualną pomoc wojskową Amerykanów” – zauważyła agencja.
– NATO pozostaje niezbędne, ale musimy być w stanie myśleć o Sojuszu bez Amerykanów – ocenił były szef francuskich sił zbrojnych gen. Francois Lecointre.
Trump kwestionował już rolę NATO podczas swojej pierwszej kadencji
Reuters przypomniał, że Trump kwestionował już rolę NATO podczas swojej pierwszej kadencji w latach 2017-2021, kiedy to rozważał również wycofanie USA z Sojuszu. Po ponownym objęciu przez niego urzędu w styczniu 2025 r. jedną z poważniejszych rys w stosunkach transatlantyckich stały się wyrażane na początku bieżącego roku zintensyfikowane groźby dotyczące odebrania Danii Grenlandii.
Choć z prawnego punktu widzenia opuszczenie Sojuszu wymagałoby zgody dwóch trzecich amerykańskiego Senatu, prezydent – jako naczelny dowódca – mógłby zdecydować, czy armia USA będzie bronić członków NATO. Zdaniem agencji odmowa mogłaby zagrozić Sojuszowi bez formalnego wycofania się z niego Stanów Zjednoczonych.
– Myślę, że zamykamy rozdział 80 lat wspólnej pracy – powiedziała przedstawicielka USA przy NATO za prezydentury Joe Bidena, Julianne Smith i dodała, że bieżąca sytuacja nie oznacza końca relacji transatlantyckich, ale stanowi początek „czegoś, co będzie miało inny charakter”.
W środę Trump powiedział w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph”, że rozważa opuszczenie Sojuszu, co dodatkowo podsyciło obawy o wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa i przyszłość współpracy transatlantyckiej.
Czytaj także na Wyborcza.pl: „Trump na spotkaniu wielkanocnym: Nie możemy zajmować się opieką, prowadzimy wojny”.
Redagowała Kamila Cieślik

