Szef NATO uderza w pomysł z Europy. „Śnijcie dalej”

Rutte: „Śnijcie dalej” 

Podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim w Brukseli sekretarz generalny NATO Mark Rutte ostro skrytykował apele części europejskich polityków o budowę wspólnej armii Unii Europejskiej, niezależnej od Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak stwierdził, zwolennicy takiego rozwiązania powinni „śnić dalej”. Zdaniem Ruttego tworzenie alternatywnej struktury wojskowej wobec NATO oznaczałoby dublowanie istniejących zdolności, rozpraszanie zasobów i realne osłabienie potencjału obronnego państw europejskich. – To skomplikuje sytuację. Myślę, że Władimir Putin bardzo by się z tego ucieszył. Więc proszę się jeszcze raz zastanowić – powiedział. 

Europejska odpowiedzialność w ramach NATO 

Szef NATO przyznał, że europejskie państwa muszą brać na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo – zgodnie z oczekiwaniami Donalda Trumpa. Zastrzegł jednak, że powinno się to odbywać w ramach sojuszu transatlantyckiego, a nie poprzez jego omijanie czy osłabianie. W ostatnich tygodniach o potrzebie stworzenia europejskiej siły zbrojnej mówili m.in. hiszpański minister spraw zagranicznych Jose Manuel Albares oraz unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. Rutte nie odniósł się do tych propozycji wprost, ale jasno zakwestionował samą ideę. 

Zobacz wideo Bitwa o Grenlandię [CTB od. 80]

Nie ma ludzi, nie ma sensu 

Jednym z głównych argumentów Ruttego był problem realnych zasobów kadrowych. – Życzę powodzenia, bo trzeba znaleźć kobiety i mężczyzn w mundurach. Oni już dziś są zaangażowani w to, co się dzieje – podkreślił. Jego zdaniem Europa nie dysponuje nadwyżką żołnierzy, którzy mogliby zasilić nową, równoległą strukturę wojskową. W praktyce oznaczałoby to osłabienie zarówno armii narodowych, jak i NATO. 

Parasol nuklearny USA 

Rutte zwrócił też uwagę na finansowy wymiar ewentualnej „strategicznej autonomii” Europy. Jego zdaniem, gdyby UE rzeczywiście chciała samodzielnie zadbać o swoje bezpieczeństwo, koszty byłyby znacznie wyższe niż obecny cel NATO, czyli wydatki na obronność na poziomie 5 proc. PKB. – Musielibyście zbudować własne zdolności nuklearne. To miliardy i miliardy euro – powiedział. – Stracilibyście wtedy ostatecznego gwaranta naszej wolności, czyli amerykański parasol nuklearny. Więc… powodzenia – dodał. 

Trump, Grenlandia i nerwy w Europie 

Dyskusja o europejskiej armii nasiliła się po kolejnych napięciach wokół polityki Donalda Trumpa wobec NATO, w tym po jego żądaniach dotyczących przekazania kontroli nad Grenlandią przez Danię. Rutte przekonywał jednak europosłów, że mimo tej niepewności Stany Zjednoczone pozostają silnie zaangażowane w NATO. 

Czytaj także: Niebezpieczny wirus powrócił. Nie ma na niego lekarstwa. Lotniska wprowadzają obostrzenia

Źródła:Reuters, France24

Udział
Exit mobile version