
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że zatrzymany we wtorek pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej usłyszał zarzut z art. 130 par. 2 Kodeksu karnego, czyli szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu.
– Za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności od ośmiu lat do dożywocia – przekazała prokurator Alicja Szelągowska.
Pracownik MON usłyszał zarzut szpiegostwa. Nowe informacje prokuratury
Jak poinformowała prokurator, podejrzany w środę złożył wyjaśnienia, a do sądu został skierowany wniosek o jego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Prokurator dopytywana, czy zatrzymany przyznał się do zarzucanego mu czynu, odparła, że takich informacji nie może ujawnić. Nie mogła też podać, na rzecz jakiego wywiadu podejrzany miał przekazywać informacje.
– Śledztwo nadal trwa. To nie jest zakończenie postępowania. To jeden z etapów postępowania przygotowawczego – zaznaczyła Szelągowska.
Prokurator podkreśliła, że akta sprawy obejmują w większości materiały niejawne. – Z tego względu nie będziemy o tym mówić – dodała.
Szpieg w MON. „Potężne, obciążające informacje”
We wtorek w siedzibie MON w Warszawie zatrzymany został wieloletni cywilny pracownik resortu podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podczas konferencji prasowej relacjonował, że mężczyzna został zatrzymany w swoim miejscu pracy – w siedzibie MON w Warszawie. – Temu panu najpierw przedstawiono informacje, dlaczego został zatrzymany, następnie przeprowadzono czynności procesowe polegające na tym, że zabezpieczono różnego rodzaju dokumenty – powiedział Dobrzyński.
Podkreślił, że zatrzymany pracownik jest cywilem. – Nie jest to ani żołnierz, ani tym bardziej żaden oficer – zaznaczył. Dobrzyński wskazał, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego zdobyła na niego „potężne, obciążające informacje” potwierdzające, że mężczyzna ten „zdradzał nasz kraj, szpiegował na rzecz obcego wywiadu”.
Rzecznik ministra koordynatora zwrócił też uwagę, że do tej pory służby specjalne za szpiegostwo czy dywersję zatrzymywały przede wszystkim Rosjan, Ukraińców i Białorusinów. – Polak pracujący w MON to kolejna osoba, która zdradza nasz kraj i ubolewam nad tym, że jest to Polak – dodał.
Pytany, do jakich informacji miał dostęp zatrzymany, Dobrzyński ponownie podkreślił, że nie jest to osoba „wysokiego kalibru”, a pracownik cywilny. Dobrzyński zastrzegł również, że nie może informować o tym, na rzecz jakiego obcego wywiadu szpiegował zatrzymany. – Obce służby wywiadowcze bardzo chciałyby wiedzieć, jakimi informacjami dysponują nasze służby specjalne czy nasi prokuratorzy – zauważył.
Jak wynika z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do resortu obrony, zatrzymany we wtorek mężczyzna miał szpiegować dla jednego z państw „z kierunku wschodniego”. Według informacji uzyskanych przez agencję podejrzany to pracownik cywilny z Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON.

