
-
Donald Tusk odmówił komentarza na temat działań służb dotyczących Szymona Hołowni i podkreślił swoje dobre relacje z nim.
-
Służby zabezpieczały dokumenty z oryginalnymi podpisami Hołowni w Urzędzie Miasta Otwocka na potrzeby śledztwa.
-
Śledztwo wokół Collegium Humanum dotyczy fikcyjnych dyplomów i obejmuje także analizę podpisów byłego marszałka Sejmu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak początkowo informował „Super Expressu” i Radio Eska funkcjonariusze mieli pojawić się w Urzędzie Miasta Otwocka w czwartek przed południem, a następnie wejść do kilku wydziałów i zabezpieczyć parę teczek z dokumentami z podpisemSzymona Hołowni.
Według nieoficjalnych ustaleń, w aktach sprawy Collegium Humanum znajdują się dokumenty opatrzone podpisami byłego marszałka Sejmu. Prokuratorzy chcą sprawdzić, czy sygnatury te są tożsame z podpisami składanymi na dokumentach urzędowych.
Wiadomo, że Hołownia mieszka na terenie gminy Otwock i tam składał podpisy na różnych dokumentach. Odnosząc się do sprawy Collegium Humanum, sam polityk twierdził, że w siedzibie uczelni nie spędził nawet minuty. Dodał jednak, że jego nazwisko mogło być wykorzystane bez jego wiedzy.
Służby miały w związku z tym szukać w urzędzie jego oryginalnych podpisów, które mogły znaleźć się m.in. na wnioskach, pełnomocnictwach lub innych dokumentach, które Hołownia składał jako mieszkaniec Otwocka. Mają one być wykorzystane do przeprowadzenia analizy grafologicznej.
Akcja służb w Urzędzie Miasta Otwocka. Prokuratura Krajowa potwierdza
Do sprawy odniosło się także Biuro Prasowe Urzędu Miasta Otwocka. W opublikowanym komunikacie zaznaczono, że w urzędzie zostały przeprowadzone czynności pod nadzorem prokuratury, „w sprawie, która nie dotyczyła Prezydenta Miasta Otwocka ani jednostek podległych”.
Wcześniej głos zabrał także prezydent Otwocka Jarosław Margielski. W rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” i Radia Eska wskazał on, że sprawą zajmuje się Prokuratura Krajowa, do której powinno się kierować wszelkie pytania.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, przekazał Polsat News, że prokurator zwrócił się pismem do Urzędu Miasta Otwocka o nadesłanie dokumentów zawierających oryginalne podpisy Szymona Hołowni, jednak prezydent Otwocka początkowo odmówił ich wydania.
„Wobec tego prokurator prowadzący śledztwo wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy (w postaci wskazanych dokumentów). Na tej podstawie Prezydent Miasta Otwocka wczoraj (13 listopada) dobrowolnie (tj. bez przeprowadzania przeszukania) wydał żądane dokumenty funkcjonariuszom CBA” – wskazał prok. Nowak.
„Materiały zostaną wykorzystane przez biegłego przy sporządzaniu opinii z zakresu pisma ręcznego. Jest to standardowa procedura, w tym śledztwie prokurator uzyskał już kilkanaście opinii z pisma ręcznego” – dodał.
Otwock. Funkcjonariusze szukali podpisów Hołowni? Tusk: Nie mam niczego do skomentowania
W piątek o sprawę pytany był Donald Tusk.
– Nie mam niczego do skomentowania. Ja nie zajmuję się zadaniowaniem służb specjalnych wobec polityków czy to obozu rządzącego, czy opozycji – zaznaczył podczas konferencji prasowej premier, wskazując, że „jeśli jest jakaś decyzja prokuratury”, to on się nigdy nie wtrąca.
– Na niczym mi tak nie zależy jak na trwałości koalicji. Moje podejście wynika z mojego dużego szacunku do pana marszałka Hołowni i także osobistej, dobrej relacji, bo mogę powiedzieć, że się przyjaźnimy – wskazał.
Interwencja funkcjonariuszy w Urzędzie Miasta Otwocka miała miejsce w dniu, w którym Szymon Hołownia ustąpił z funkcji marszałka Sejmu. Formalnie pożegna się on z fotelem 18 listopada.
Śledztwo ws. Collegium Humanum. Chodzi o fikcyjne dyplomy
Śledztwo toczy się wokół fikcyjnych studentów uczelni. Uczelnia została powołana w 2018 roku i umożliwiała uzyskanie dyplomów MBA w bardzo krótkim czasie. Z usług Collegium Humanum miały korzystać m.in. osoby zasiadające w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawa jest rozwojowa. Do tej pory we wszystkich wątkach śledztwa zarzuty przedstawiono kilkudziesięciu osobom. Zabezpieczono także szereg dokumentów, w tym te dotyczące przebiegu i ukończenia studiów, obrony prac licencjackich i magisterskich.
Źródła: Polsat News, „Super Express”, Radio Eska

