Polscy kibice piłki nożnej w przypadku najważniejszych międzynarodowych imprez nie mają zbyt wiele powodów do zadowolenia, spoglądając na wyniki osiągane na zielonych murawach. Szymon Marciniak jest jednak zaprzeczeniem teorii, że w piłkarskim kontekście nic się nad Wisłą nie udaje. Wręcz przeciwnie, polski sędzia może za chwilę zostać najwybitniejszym arbitrem w dziejach futbolu.

Euro 2024: Szymon Marciniak poprowadzi finał w Niemczech?

Od kilkunastu dni krążą plotki dotyczące obsady finałowego meczu Euro 2024. W Berlinie początkowo wydawało się, że posędziuje Daniele Orsato. Włoch kończy właśnie karierę, w wieku 48 lat, a UEFA miała na zamknięcie jego biegania z gwizdkiem, wręczyć finałową nagrodę. Okazuje się jednak, jak twierdzą dziennikarze Sky Sports, że Orsato miał ostatecznie nie zyskać akceptacji, co do niedzielnego meczu o tytuł, po kiepsko poprowadzonym meczu Słowenia – Portugalia. A tak się akurat składa, że szefem UEFA jest… Słoweniec, Aleksander Ceferin. I nastąpił zgrzyt. Orsato udział w ME 2024 zakończy zatem na poprowadzeniu ćwierćfinału Anglia – Szwajcaria. Zdaniem dziennikarzy Sky Sports Włoch razem ze swoją obsadą miał już wyjechać z Niemiec.

Drugim poważnym konkurentem dla Marciniaka w grze o finał ma być Clement Turpin. W przypadku Francuza kluczowe będzie jednak to, czy Trójkolorowi awansują do finału Euro 2024. Mecz Francja – Hiszpania już we wtorkowy (tj. 9 lipca) wieczór, początek o 21:00.

UEFA ma jednak niezależnie od wyniku spotkania dawać największe szanse na finał dla polskiego sędziego. Jeśli Marciniak faktycznie dostałby nominację, zostałbym najwybitniejszym sędzią piłkarskim w dziejach. Nikt wcześniej nie prowadził finałów: mistrzostw świata, Ligi Mistrzów, Klubowych Mistrzostw Świata, Superpucharu UEFA oraz właśnie mistrzostw Europy.

Reprezentacja Polski z jednym punktem na ME 2024

Turnieju w Niemczech nie będą dobrze wspominać podopieczni trenera Michała Probierza. Polacy trafili do bardzo wymagającej grupy D. Na inaugurację reprezentacja Polski przegrała 1:2 z Holandią, honorowe trafienie zaliczył Adam Buksa.

W drugim meczu grupowym Polacy okazali się słabsi od Austriaków, ulegając 1:3. Trafienie dla Polski to gol Krzysztofa Piątka. Ostatnie wyzwanie grupowe wydawało się być najtrudniejsze. Polacy pokazali jednak charakter, remisując 1:1 z wicemistrzami świata, Francuzami. Gola na wagę punktu wywiezionego z Euro 2024 zdobył z rzutu karnego Robert Lewandowski. Kapitan Polaków w pełni zdrowy był tak właściwie dopiero w przypadku trzeciego ze spotkań, powracając po kontuzji odniesionej tuż przed turniejem – w towarzyskim starciu z Turcją (2:1) na PGE Narodowym.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.