
-
Badania na University of Georgia wykazały, że mulaki białoogonowe pozostawiają ślady widoczne w ultrafiolecie, które inne osobniki tego gatunku potrafią dostrzec.
-
Fotoluminescencja w tych śladach pozwala na podkreślenie sygnałów pozostawianych przez jelenie podczas pocierania porożem o drzewa.
-
Naukowcy wciąż badają, czy źródłem fotoluminescencji są substancje wydzielane przez mulaki, czy również soki roślinne z uszkodzonych drzew.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zwierząt ze zdolnością do fotoluminescencji i świecenia jest sporo, ale pewnie niewielu przyszłoby do głowy, aby do tej grupy zaliczyć jelenie. A przynajmniej niektórych przedstawicieli rodziny jeleniowatych takich jak mulaki białoogonowe. To jedne z najpowszechniej występujących przedstawicieli rodziny na kontynencie północnoamerykańskim.
Mulaki te zamieszkują rozległe tereny od południa Kanady po Amerykę Południową, tj. Peru czy Gujanę. W kulturze i popkulturze amerykańskiej zajmują poczesne miejsce. Jeżeli wymienia się tu jelenie, to zapewne chodzi o mulaki – znacznie mniejsze od dostojnych wapiti. To mulaki są częścią bajek i opowieści, symboliki. To one są w herbie koszykarskiego klubu Milwaukee Bucks z NBA.
O tych popularnych zwierzętach wiemy sporo, bo widuje się je często, a jednak okazuje się, że skrywają tajemnice. Naukowcy z University of Georgia doszli do ich zdolności dot. fotoluminescencji i badania na ten temat zostały opublikowane w „Ecology and Evolution”. Czytamy tam, że jelenie takie jak mulaki mają zdolność widzenia światła ultrafioletowego i pozostawiają w związku z tym za sobą świecący ślad w postaci fal odpowiedniej długości, by inne mulaki mogły go dostrzec. „Odkrycie rzuca zupełnie nowe światło na sposób, w jaki jelenie komunikują się ze sobą i jak postrzegają otoczenie” – donoszą Amerykanie.
Jelenie takie jak mulaki zostawiają znaki świetlne
Do tej pory komunikację jeleni widzieliśmy w ich rykach, ale także w pocieraniu porożem o gałęzie i konary, by pozostawić ślad zapachowy, czy też w komunikacji wzrokowej opartej na lustrach – białej sierści na zadzie zwierząt. Okazuje się, że to nie wszystko, a komunikacja jeleniowatych jest znacznie bardziej złożona.
Chociaż wiemy o tym, że fotoluminescencja występuje u ssaków, to jednak w tym wypadku mamy pierwszy dowód na jej praktyczne zastosowanie w postaci sygnałów i śladów świetlnych pozostawianych przez mulaki w taki sposób, by zdolności widzenia innych przedstawicieli tego gatunku potrafiły ślad dostrzec i odczytać. Inaczej mówiąc, te jelenie z Ameryki Północnej po prostu świecą w lesie. Nie dla wszystkich jednak, nie dla nas – my tego światła nie dostrzeżemy. Inne mulaki jednak – już tak.
Badania prowadzone były w Whitehall w stanie Georgia, gdzie w tutejszych lasach mulaki białoogonowe występują licznie. Naukowcy znaleźli ponad setkę innych sygnałów zostawionych w lesie przez zwierzęta w postaci otarć i zadrapań na drzewach. Każde z nich zbadano następnie nocą z latarkami ultrafioletowymi o długości fali 365 nm i 395 nm.
Jelenie potrafią widzieć fotoluminescencję
Te długości fal są idealne dla jeleni o zmierzchu i świcie. Wcześniejsze badania wykazały, że ssaki widzą fale tej długości, więc zaczynało się to wszystko zgadzać. Pozostawione w lesie ślady na drzewach dostarczały także sygnałów świetlnych o odpowiedniej długości fal. Te miejsca były po prostu jaśniejsze dla mulaków, świeciły fotoluminescencyjnie. W ten sposób sygnał pozostawiany poprzez ocieranie się porożem o drzewa i kłody został wzmocniony światłem widzianym przez zwierzęta. Podświetlony.
Naukowcy chcą jeszcze zbadać, w jakim stopniu te fotoluminescencyjne ślady pochodzą od samych mulaków i ich wydzielin, a na ile są efektem działania soków roślinnych w miejscach, które zwierzęta uszkodziły. Niezależnie od pochodzenia, mamy dowód na to, że takie miejsca stanowią bardzo duży kontrast z otoczeniem i w widzeniu jeleni są wyraźnie zaznaczone i podświetlone. Tak nie robi żadne inne znane zwierzę z gromady ssaków.

