
Porucznik Wiktor Pawłow z 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy zaprezentował najnowszą i najbardziej wszechstronną broń Ukrainy w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Guardian”. Chodzi o zasilanego bateriami bezzałogowego robota lądowego. – Tak wygląda nowoczesna wojna. Armie na całym świecie będą musiały się zrobotyzować – powiedział Pawłow. Od wiosny 2024 roku ich wykorzystanie znacząco wzrosło.
Rewolucyjna broń na ukraińskim froncie. To bezzałogowe roboty lądowe
Jak czytamy, roboty lądowe odpowiadają obecnie za 90 proc. logistyki ukraińskiej armii. Roboty coraz częściej biorą udział w walce, zastępując piechotę. Wyposażane są w zdalnie sterowane karabiny maszynowe i granatniki. Dostarczają też żywność, amunicję i materiały, a także ewakuują rannych – nawet trzech jednocześnie. Roboty mogą też minować i rozminowywać teren, rozstawiać zasieki z drutu kolczastego oraz holować uszkodzony sprzęt.
Bezzałogowce mogą działać do ośmiu godzin i są trudniejsze do wykrycia niż pojazdy opancerzone, które łatwo namierzają rosyjskie drony. „Zeszłego lata robot-kamikadze z ładunkiem 200 kg materiałów wybuchowych przemierzył 20 km do budynku wykorzystywanej przez rosyjskie wojska szkoły i wysadził go w powietrze” – przytacza „The Guardian”.
„Wojna weszła na nowy poziom”
– To nie są „Gwiezdne wojny” z laserami. Front bardziej przypomina „Terminatora” – powiedział operator dronów o pseudonimie Bambi z 25. brygady powietrznodesantowej. – Wojna weszła na nowy poziom. Przy takiej liczbie dronów bardzo trudno dotrzeć na pozycje i ewakuować rannych – dodał z kolei instruktor o pseudonimie Barman.
Straty są jednak duże, ponieważ jednostka Pawłowa traci średnio trzy roboty dziennie. – To niewielka cena za ratowanie życia żołnierzy – zaznaczył żołnierz.
Zełenski: Obecna sytuacja na froncie najlepsza dla Ukrainy od 10 miesięcy
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek (3 kwietnia), że w ocenie wywiadu ukraińskiego i brytyjskiego obecna sytuacja na froncie jest dla Ukrainy najlepsza w ciągu ostatnich 10 miesięcy.
„Zaprezentowano raport moich służb wywiadowczych oraz analizę brytyjskiego wywiadu. Otrzymałem ocenę (brytyjskiego – red.) MI6, dotyczącą sytuacji na naszym froncie. Obecnie sytuacja Ukrainy jest najlepsza w ciągu ostatnich 10 miesięcy. Taki jest ich wniosek i wszyscy partnerzy to dostrzegają” – przekazała agencja Interfax-Ukraina, cytując fragment czwartkowego wywiadu z Zełenskim.
Zełenski zauważył, że Rosjanie gromadzą siły na odcinkach frontu w pobliżu Pokrowska i Hulajpola, w obwodach donieckim i zaporoskim. Poinformował, że Siły Zbrojne Ukrainy udaremniły marcową ofensywę Rosji, dlatego teraz Rosjanie będą nasilać działania szturmowe. „Na razie nie widzimy (jednak – red.) poważnego zagrożenia” – podkreślił.
Iryna Hirnyk (PAP)
Czytaj także na Wyborcza.pl: „Co w Rosji piszczy? Putin dostał od Ormian po nosie, ale odda”.

