Tragedia na warszawskim Targówku. Zmarł żołnierz Wojska Polskiego

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem 18 marca. Służby zostały wezwane do przebywającego w Mazdzie mężczyzny, który zasłabł w pojeździe. Z relacji wynika, że został wyciągnięty z samochodu, a na miejscu przez ponad godzinę prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Mimo działań ratowników życia mężczyzny nie udało się uratować.

Żandarmeria potwierdza: zmarły był żołnierzem

Informację o śmierci żołnierza potwierdził rzecznik Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej ppłk Tomasz Wiktorowicz. Jak przekazał, mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego i w chwili zdarzenia przebywał poza służbą. – Żołnierz zasłabł za kierownicą. Czynności reanimacyjne nie przyniosły efektu – powiedział ppłk Wiktorowicz w rozmowie z polsatnews.pl. Dodał też, że nie ma przesłanek, by sądzić, że do tragedii przyczyniły się osoby trzecie. Jak zaznaczył, było to „zdarzenie losowe”. 


Zobacz wideo

Średnia wieku w polskiej armii to 35 lat i 11 miesięcy

Sprawę przejęła Żandarmeria Wojskowa

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe i policja. Po ustaleniu, że zmarły był żołnierzem, dalsze czynności przejęła Żandarmeria Wojskowa. To mieści się w jej ustawowych kompetencjach, ponieważ wobec żołnierzy realizuje ona zadania przewidziane dla policji. Rzecznik Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej przekazał, że na miejscu wykonano niezbędne czynności, a dalsze działania będzie prowadzić prokuratura. 

Przed zabójstwem śledził i filmował nauczycielkę. Tylko siostra znała jego sekret. Dwa tygodnie po zbrodni w ręce policjantów wpada internetowy pamiętnik Pawła: „Jeździłem po nocach do miejscowości, w której Ona mieszka. Chciałem poczuć Jej obecność i ją czułem, byłem naprawdę szczęśliwy”. Przeczytaj artykuł Piotra Żytnickiego na Wyborcza.pl

Przyczyny tragedii wyjaśni śledztwo

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Według przekazanych mediom informacji sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów, Wydział ds. Wojskowych. Na obecnym etapie nie są znane dokładne przyczyny ani okoliczności śmierci mężczyzny. Kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania będzie miała sekcja zwłok, która ma pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny zgonu.

Czytaj także: Strzały na ul. Sienkiewicza w Łomży. Mężczyzna trafił do szpitala

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version