Tragiczną historię starszego mieszkañca gm. Żychlin położonej w woj. ³ódzkim opisał „Fakt”. 72-latek zaginął pod koniec ubiegłego roku. O tym, że coś mogło się stać, świadczył fakt, że mężczyzna przestał odbierać swoją emeryturę.

Zobacz wideo
Krzysztof Kwiatkowski: Parlamentarzyści PiS-u, jeśli chcą, mogą się sami pozbawić mandatów

Łódzkie. Ciało emeryta ukryte pod podłogą. Gospodarz miał posypywać je popiołem

Na co dzień emeryt mieszkał samotnie, w warunkach trudnych do przetrwania zimy. Z powodu braku ogrzewania i prądu mężczyzna przeniósł się do swojego znajomego zamieszkałego w sąsiedniej wsi. Po miesiącu poszukiwań w poniedziałek (15 stycznia) do drzwi 37-latka zapukali policjanci. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziły naruszone deski podłogowe. Okazało się, że pod parkietem znajduje się ciało w stanie rozkładu. Aby zatuszować brzydki zapach, właściciel domu miał posypywać je popiołem.

Tajemnicza śmierć mieszkańca gm. Żychlin. Miał umrzeć na skutek nieudzielenia pomocy po upadku

Policjanci zatrzymali 37-letniego gospodarza i jego 43-letniego kolegę. Według ich zeznań śmierć 72-latka miała nastąpić na skutek nieszczęśliwego wypadku. Do zajścia miało dojść w jeden z wieczorów, podczas których znajomi pili wspólnie alkohol. Niespodziewanie emeryt przewrócił się i uderzył głową o kredens. Zarówno gospodarz, jak i jego 43-letni gość nie zareagowali na upadek 72-latka. Ze śmierci seniora 37-latek miał zdać sobie sprawę dopiero następnego dnia, a następnie ukryć ciało pod podłogą z obawy o konsekwencje.

Wstępne ustalenia śledczych są spójne z zeznaniami obydwu mężczyzn. U zmarłego wykryto uraz głowy, a policyjna analiza miejsca zdarzenia ujawniła ślady krwi na kredensie. Zatrzymani usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniechanie. Właściciel domu został również oskarżony o zbezczeszczenie zwłok. Dalszy przebieg sprawy zależy od wyników sekcji zwłok 72-latka. 37 i 43-latek zostali objęci dozorem policyjnym.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.