-
Alternatywa dla Niemiec planuje uzyskać co najmniej 40 procent poparcia w kolejnych wyborach federalnych.
-
W Saksonii-Anhalcie AfD zdobyła 43,8 procent głosów i uzyskała 39 mandatów w landtagu, a jej liderka zapowiedziała gotowość do rozmów koalicyjnych z innymi ugrupowaniami.
-
Friedrich Merz stwierdził, że wynik wyborów w Saksonii-Anhalcie oznacza poważny wstrząs dla CDU i systemu partyjnego w Niemczech.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Moim deklarowanym celem jest znaczące poszerzenie przewagi w bardzo krótkim czasie i osiągnięcie co najmniej 40 proc. poparcia w kolejnych wyborach federalnych – zapowiedziała w poniedziałek Alice Weidel.
W niedzielę w Saksonii-Anhalcie odbyły się wybory regionalne. Władze tego kraju związkowego ogłosiły już oficjalne wyniki głosowania. Skrajnie prawicowa AfD zajęła pierwsze miejsce, zdobywając poparcie na poziomie 43,8 proc.
Na drugim miejscu uplasowało się CDU z wynikiem 17,2 proc. Kolejne miejsca przypadły odpowiednio SPD (9,3 proc.), Zielonym (8,9 proc.) oraz Die Linke (8,6 proc.). Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) uplasował się tuż ponad progiem wyborczym z wynikiem 5,3 proc.
„Mamy jasny mandat do rządzenia”. Liderka AfD komentuje wyniki wyborów
Partii AfD przypadło 39 z 83 mandatów w landtagu – podała agencja Reutera. Obecnie ugrupowanie ma liczyć na poparcie innych konserwatywnych stronnictw. Weidel zapowiedziała w poniedziałek, że jej partia jest gotowa do rozmów z każdym „rozsądnym” partnerem, z którym znajdzie wspólny język w kwestiach programowych.
Liderka AfD podkreśliła, że jej ugrupowanie uzyskało „jasny mandat do rządzenia”. – To jest mandat od wyborców; tego od nas oczekują – powiedziała.
Słowa Weidel potwierdził dotychczasowy premier Saksonii-Anhaltu Sven Schulze. – CDU nie ma już mandatu do rządzenia landem – powiedział. – Jesteśmy opozycją. Mandat do sprawowania rządów ma teraz na AfD – dodał.
Media spekulują, że AfD może objąć rządy w landtagu wraz z antyestablishmentowym ugrupowaniem BSW. Formalnie koalicja tych dwóch partii nie została jeszcze potwierdzona.
BSW podziela krytyczne stanowisko AfD wobec masowej imigracji. Obie partie prezentują również podobne stanowisko w kwestii wojny w Ukrainie. BSW opowiada się za odbudową relacji z Moskwą i jednocześnie postuluje zakończenie wsparcia dla Kijowa.
Merz gorzko o wyniku CDU. „Największa porażka od dekad”
Wyniki niedzielnych wyborów w Saksonii-Anhalcie skomentował kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Zgodnie z relacją „Bilda”, polityk miał przyznać że CDU nie byłoby w stanie współpracować z AfD.
Na wewnętrznym spotkaniu kierownictwa partii dodał, że wynik w Saksonii-Anhalt „wstrząsa CDU aż po same fundamenty„, a rząd i on sam „nie mogą tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego”.
– Osiągniemy sukces tylko wtedy, gdy otwarcie omówimy problemy w kierownictwie – dodał niemiecki kanclerz. Nadmienił przy tym, że członkowie chadecji powinni mieć świadomość, że „publicznymi wypowiedziami wymierzonymi w partię” szkodzą CDU.
– Mamy silną konstytucję, mamy wszystkie instrumenty, by bronić konstytucji przed radykalnie prawicowym rządem landowym, ale mamy do czynienia z tektonicznym wstrząsem naszego systemu partyjnego – powiedział.
Triumf AfD w Saksonii-Anhalcie. Merz: Tektoniczny wstrząs systemu
Merz ocenił potem, że jego partia „dramatycznie przegrała” wybory. – Wszyscy jesteśmy zszokowani, to największa porażka CDU od dekad – przyznał, dodając, że jego partii „nie udało się nawiązać emocjonalnej więzi z narodem”.
Merz mówił również o zarysowującej się perspektywie „radykalnie prawicowego rządu” w Saksonii-Anhalt. Powiedział, że triumf skrajnej prawicy „będzie miał konsekwencje”, również na arenie międzynarodowej.
Źródła: agencja Reutera, „Bild”
-
„Tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć”. Tusk o wynikach w Niemczech
-
Tymi wyborami żyją całe Niemcy. Jeden region, a stawka ogólnokrajowa


