
Do rozbicia się śmigłowca bojowego doszło w poniedziałek, a dziennik „New York Times” poinformował o tym we wtorek. Do tej pory nie było wiadomo, czy Apache został zestrzelony przez siły irańskie, czy uległ awarii.
Trump: Irańczycy zestrzelili nasz śmigłowiec
Jednak we wtorek Donald Trump we wpisie w mediach społecznościowych przekazał, że za incydent odpowiedzialny jest Teheran. „Właśnie otrzymałem informację od naszego Wspaniałego Wojska, że wczoraj wieczorem Irańczycy zestrzelili jeden z naszych wysoko zaawansowanych śmigłowców Apache podczas patrolu nad cieśniną Ormuz. W zdarzeniu brało udział dwóch pilotów, obaj są bezpieczni i nie doznali obrażeń. Niemniej, Stany Zjednoczone muszą, z konieczności, odpowiedzieć na ten atak” – napisał prezydent USA na portalu Truth Social.
Wypowiedź Trumpa jest pierwszą reakcją Waszyngtonu, w której oficjalnie przypisano Iranowi odpowiedzialność za zniszczenie śmigłowca.
Trump nie określił, w jaki sposób amerykańskie wojsko odpowie na irański atak.
Zestrzelenie śmigłowca Apache
Wcześniej Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podało, że obu członków załogi Apache’a zostało uratowanych z pomocą morskiego drona Marynarki Wojennej USA, który wyłowił ich z wody około dwie godziny po zestrzeleniu. Żołnierze zostali przetransportowani na wybrzeże Omanu. Jak podano, w momencie incydentu Apache „patrolował wody regionalne”.
Jest to pierwszy śmigłowiec Apache utracony w trwającej od końca lutego wojnie USA i Izraela przeciwko Iranowi. Dotychczas amerykańskie wojsko straciło około 30 bezzałogowców i kilka myśliwców. Uzbrojone w rakiety Hellfire śmigłowce Apache patrolują strategiczną cieśninę Ormuz, którą Teheran zablokował w odwecie za naloty USA i Izraela. W odpowiedzi na działania Iranu, Stany Zjednoczone w kwietniu nałożyły własną blokadę morską na irańskie porty.
Jeszcze w poniedziałek w nocy Trump, komentując sprawę niewyjaśnionego jeszcze wówczas rozbicia się śmigłowca, przekonywał, że jest bardzo blisko porozumienia z Iranem. Oceniał, że może do tego dojść w ciągu dwóch-trzech dni.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

