
Orędzie prezydenta USA zaplanowano na godz. 21 czasu miejscowego (godz. 3 nad ranem w czwartek w Polsce).
Prezydent USA Donald Trump przekazał w środę w wywiadzie dla agencji Reutera, że podczas wieczornego orędzia do narodu powie, iż rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Dodatkowo wyrazi swoje „obrzydzenie” Sojuszem.
– Nie byli przyjaciółmi, kiedy ich potrzebowaliśmy. (…) Nigdy nie prosiliśmy ich o wiele, to droga jednokierunkowa – mówił.
Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone „dosyć szybko opuszczą Iran” i mogą powrócić, jeśli będzie taka potrzeba, by przeprowadzić „punktowe ataki”. Ponadto pytany był, kiedy Stany Zjednoczone uznają wojnę z Iranem za zakończoną.
– Nie mogę powiedzieć dokładnie. Wyjdziemy z niej bardzo szybko – podkreślił.
Amerykański prezydent ocenił przy tym, że dotychczasowe działania USA zagwarantowały, że Iran nie będzie miał broni jądrowej. – Nie będą mieli broni nuklearnej, bo teraz nie są do tego zdolni – powiedział w rozmowie telefonicznej z Reutersem.
Trump wyraził również nadzieję na porozumienie z nowymi przywódcami Iranu. – Doszło do całkowitej zmiany reżimu – stwierdził, po czym dodał: „Mamy bardzo duże szanse na zawarcie umowy, ponieważ oni nie chcą już być atakowani”.
– Nie potrzebowałem zmiany reżimu, ale dostaliśmy ją dzięki ofiarom wojny. Dostaliśmy ją. Więc mamy zmianę reżimu, a najważniejsze jest to, że nie będą mieli broni jądrowej – mówił oraz dodał, że „oni (Iran – przyp. red.) jej nie chcą”.
Odnosząc się do kwestii wzbogaconego uranu, który wciąż znajduje się w posiadaniu Iranu, Trump ocenił, że jest on „tak głęboko pod ziemią, że mnie to nie interesuje„.
– Zawsze będziemy kontrolować to (irańskie złoża – przyp. red.) za pośrednictwem satelity – zapewnił.
Agencja Reutera zwraca uwagę, że w związku z trwającą piątą wojną i rosnącymi cenami benzyny, „Trump jest pod presją, aby wycofać się z konfliktu„.
W środę po południu amerykański prezydent poinformował, że „prezydent nowego reżimu w Iranie, znacznie mniej radykalny i o wiele bardziej inteligentny niż jego poprzednicy, właśnie zwrócił się do Stanów Zjednoczonych Ameryki z prośbą o zawieszenie broni„.
Trump dodał następnie, że jego administracja rozważy tę propozycję, „gdy cieśnina Ormuz będzie otwarta, wolna i bezpieczna„. „Do tego czasu zrównamy Iran z ziemią lub, jak to się mówi, cofniemy go do epoki kamienia łupanego” – pisał na platformie Truth Social.
Do tej pory władze w Teheranie nie potwierdziły jednak informacji przekazanych przez amerykańskiego prezydenta. Ponadto strona irańska utrzymuje, że od początku wojny na Bliskim Wschodzie nie doszło do żadnych negocjacji z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych. Ujawniono jednak, że administracja Trumpa rzeczywiście miała „złożyć wniosek” o takie rozmowy.
Mimo zapewnień Teheranu prezydent USA zapewnia, że prowadzi negocjacje z Irańczykami, którzy chcą zawrzeć porozumienie. Ponadto oszacował, że operacja na Bliskim Wschodzie potrwa jeszcze od dwóch do trzech tygodni.
Więcej informacji wkrótce..

