
Nowymi sędziami TK zostali wszyscy kandydaci zgłoszeni przez Prezydium Sejmu: sędzia, obecny przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, obecnie prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Zarekomendowana przez sejmową komisję została też zgłoszona przez PiS kandydatura adiunkta z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michała Skwarzyńskiego.
Negatywną opinię komisji otrzymał jedynie kandydat zgłoszony przez PiS – prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który jako jedyny nie był obecny na czwartkowym posiedzeniu komisji.
Kandydatury zarówno Skwarzyńskiego (172 za, 253 przeciw, 4 wstrzymujące się) jak i Kotowskiego (171 za, 249 przeciw, 4 wstrzymujące się) nie uzyskały sejmowej większości.
Sejm przyjął uchwałę. TK reaguje
Uchwałę Sejmu ws. działań niezbędnych dla zapewnienia spełniania przez TK wymogów bezstronnego i niezawisłego sądu poparło 235 posłów, 197 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Uchwałę zaproponowała grupa ponad 30 posłów z wszystkich ugrupowań koalicji rządzącej: KO, Lewicy, PSL-TD, Centrum i Polski 2050. Posłowie wskazali w niej, że „w świetle standardów konstytucyjnych oraz wiążących RP standardów międzynarodowych i europejskich, przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły, służący obywatelom Rzeczypospolitej jako najważniejszy strażnik ich konstytucyjnych praw„. Jak zaznaczono, zostało to potwierdzone m.in. przez orzecznictwo Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, przez Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Trybunał Konstytucyjny wydał oświadczenie w sprawie uchwały, uznając ją za działanie „rażąco sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami podziału władz państwa oraz odrębności władzy sądowniczej i niezależności sędziowskiej”. Dodano też, że jest to „groźne dla instytucji państwa i dla jego obywateli, które skutkują gigantycznym chaosem”, jako przykład wskazując kwestionowanie wyroków wydawanych przez jedną trzecią sędziów w Polsce.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Sejm nie wybierał kandydatów
Do tej pory Sejm czterokrotnie nie wybrał kandydatów na wolne miejsca w TK. We wcześniejszych procedurach kandydatów zgłaszał tylko klub PiS i wtedy byli to poseł Marek Ast i prof. Kotowski.
Sejm ma uznał za konieczne działania służące ukształtowaniu takiego składu TK, by spełniał on wymogi sądu niezawisłego i bezstronnego. W projekcie wskazano też m.in. na podjętą przez Sejm uchwałę w marcu 2024 roku ws. usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności TK.
Sejm podkreślił w tamtej uchwale z 2024 r., że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że orzekający w TK Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski nie są sędziami Trybunału. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Z kolei rząd, w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”.
-
Sondaż wyborczy bez scenariusza koalicji. KO i PiS muszą szukać większości
-
„Premier idzie na ścianę”. Prezydencki minister reaguje na komentarze

