
Do tych wydarzeń doszło podczas operacji wymierzonej w Iran. W jej trakcie śmierć poniosło trzech żołnierzy armii Stanów Zjednoczonych, a pięciu kolejnych odniosło ciężkie obrażenia. Informację tę oficjalnie podało dowództwo armii amerykańskiej.
Karol Nawrocki: „Łączę się w bólu z rodzinami poległych”
Na informacje o śmierci żołnierzy zareagował prezydent Karol Nawrocki. „Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci trzech amerykańskich żołnierzy i ciężkim ranieniu pięciu kolejnych podczas operacji przeciwko Iranowi – państwu wspierającemu Rosję i destabilizującemu region. Łączę się w bólu z rodzinami poległych, z Sekretarzem Wojny USA Petem Hegsethem i narodem amerykańskim” – napisał.
Władysław Kosiniak-Kamysz: „Jesteśmy razem z naszymi sojusznikami”
Głos zabrał również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił znaczenie relacji polsko-amerykańskich oraz sytuację na Bliskim Wschodzie. „Stany Zjednoczone – największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – straciły dziś trzech swoich synów w ataku odwetowym przeprowadzonym przez Iran. Kilku innych odniosło obrażenia. Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi oraz ich rodzinami” – napisał. „Na naszych oczach upada groźny reżim irański, który dozbrajał Rosję w jej napaści na Ukrainę i zagrażał innym państwom na Bliskim Wschodzie” – dodał. Podkreślił, że kluczowe będą najbliższe dni. „Jesteśmy razem z naszymi sojusznikami!” – czytamy we wpisie.
Trump zapowiada odwet
Do sprawy odniósł się także prezydent USA Donald Trump. W orędziu opublikowanym na platformie Truth Social zapowiedział kontynuację operacji przeciwko Iranowi oraz odwet za śmierć amerykańskich żołnierzy. – Tak to już jest. Prawdopodobnie będzie ich więcej, ale zrobimy wszystko, co możliwe, żeby tak się nie stało. Ameryka pomści ich śmierć i zada najdotkliwszy cios terrorystom, którzy wypowiedzieli wojnę praktycznie cywilizacji – powiedział.
Ofiary w Iranie
Tymczasem The Guardian, powołując się na irańskie media państwowe, poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych ataku rakietowego na szkołę dla dziewcząt w południowym Iranie wzrosła do prawie 150. Szkoła została zaatakowana w sobotę rano 28 lutego i prawdopodobnie stanowi najtragiczniejszy w skutkach pojedynczy atak w ramach amerykańsko-izraelskiej kampanii bombardowań w Iranie. W USA od czasu ogłoszenia działań w Iranie dochodzi do antywojennych manifestacji.
Czytaj także: Atak na Iran nie podoba się Amerykanom. Tylko 27 proc. popiera operację

