Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Dopiero w marcu wybrał sześcioro sędziów TK: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas do orzekania dopuszczono jednak tylko dwoje z nich – sędziów Bentkowską i Szostka, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie. Pozostałej czwórki prezydent nie zaprosił do złożenia ślubowania. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta twierdzą, że podczas wyboru tych osób doszło do błędów.
Przepychanka prezydenta z sędziami. „Nie jesteście sędziami”
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej czworo sędziów złożyło ślubowanie, posługując się formułą, zgodnie z którą czynią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowania w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski uznał, że uroczystości w Sejmie nie można traktować jako ślubowania „wobec prezydenta”.
W czerwcu Sejm wybrał na sędziego TK Sławomira Patyrę. Pod koniec lipca prezydent odebrał od niego ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w żadnych procedurach związanych z orzekaniem w TK, dopóki czworo sędziów wybranych przez Sejm w marcu nie zostanie dopuszczonych do orzekania.
Do zaostrzenia sytuacji doszło 4 września, kiedy Sejm wybrał na sędziego TK Macieja Berka, dotychczasowego ministra rządu Donalda Tuska.
Sytuacja wywołała protest przed Trybunałem Konstytucyjnym przy al. Szucha w Warszawie, organizowany m.in. przez Kluby „Gazety Polskiej” i Ruch Obrony Granic. Manifestacje zaostrzyły się jednak po ślubowaniu Macieja Berka w Sejmie, do którego doszło 14 października. Zgromadzeni deklarują, że sprzeciwiają się politykom w togach i walczą o praworządność. Przekonują, że protest ma na celu „obronę TK przed siłowym przejęciem przez rząd Donalda Tuska”.
W piątek (30 października) doszło do istotnego zwrotu. Po południu na terenie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się policja. Służby podjęły działania w odpowiedzi na pismo sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która zgłosiła potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia sędziów oraz pracowników instytucji, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego. Funkcjonariusze nie weszli jednak do gmachu Trybunału. Jak zapewniają, ich „działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa osób przebywających na miejscu oraz przywrócenie porządku publicznego”.
W Trybunale Konstytucyjnym aktualnie przebywa siedmiu sędziów – powiedziała sędzia Korwin-Piotrowska na antenie TVP Info. Z wiarygodnych informacji „Wyborczej” wynika, że niebawem dołączy kolejny.
Bogdan Święczkowski i Bartłomiej Sochański zawieszeni
Tuż po godz. 18 Trybunał Konstytucyjny poinformował na swojej stronie o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Zarządzenia dotyczące obu sędziów wydała Anna Korwin-Piotrowska, która jako sędzia z najdłuższym stażem zastępuje prezesa Trybunału Konstytucyjnego i kieruje pracami TK. Podstawą decyzji był art. 130 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
„Jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków służbowych, właściwy organ może zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego na okres do miesiąca” – czytamy w art. 130 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.
Korwin-Piotrowska stwierdziła, że sędzia „Bogdan Święczkowski od początku sprawowania swojej funkcji narusza zasady funkcjonowania Trybunału”. – W ostatnim czasie eskalacja przybrała już taką skalę, że nie było innego wyjścia – dodała. – To, że akurat dzisiaj się to stało, wynika z tego, że Trybunał jest zagrożony – nawet w tej karykaturalnej formie, z jaką mamy dzisiaj do czynienia, w przyszłym roku może przestać funkcjonować – powiedziała.
Korwin-Piotrowska poinformowała również, że wydała zarządzenie o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego na 3 listopada 2026 roku.
Waldemar Żurek z wnioskami o uchylenie immunitetu
Z kolei minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że złożył do Trybunału Konstytucyjnego pięć wniosków o uchylenie immunitetu.
„Wnioski są bardzo obszerne – liczą łącznie 224 strony. Cztery wnioski dotyczą wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej pełniącego obowiązki prezesa TK Bogdana Świeczkowskiego” – czytamy we wpisie na X.
„Piąty wniosek dotyczy uchylenia immunitetu wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Do Trybunału przekazane zostało także 50 tomów akt dotyczących przestępstw wskazanych we wnioskach. Wszystkie dokumenty zostały przekazane sędzi Trybunału Konstytucyjnego najstarszej stażem. Dalsze informacje w sprawie będą przekazywane przez Trybunał Konstytucyjny” – przekazał Żurek.
Prezydent wrócił z podróży do Senegalu, a premier wypełnia „obowiązki”
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował o interwencję do Karola Nawrockiego. – Jest wielki apel do pana prezydenta. Powinien zrobić wszystko, co jest w granicach jego uprawnień, żeby to zostało zatrzymane, to co trwa i się posuwa. A uprawnienia ma niemałe – mówił.
Przypomnijmy, że Karol Nawrocki w piątek wyleciał do Senegalu w związku z IV Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi Młodzieży w Dakarze. „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Wracam do Polski” – napisał na portalu X.
„Zaraz po powrocie do Polski Prezydent RP Karol Nawrocki spotka się z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim” – napisał Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker.
Przed godziną 22 samolot prezydencki wylądował na lotnisku w Warszawie.
Z kolei premier Donald Tusk napisał, że przywracanie rządów prawa jest jego obowiązkiem. „Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – czytamy we wpisie szefa polskiego rządu.
Jarosław Kaczyński na X ocenił, że „to pierwszy taki przypadek w skali światowej”. „Zamach na Trybunał Konstytucyjny. Służby Tuska wchodzą siłowo do Trybunału” – napisał prezes PiS.
„Od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym, a od tego już prosta droga do autorytaryzmu, a potem do totalitaryzmu. Zalecenia Niemca Bachmanna są realizowane. My, Polacy, nie możemy się dać zastraszyć! Obywatelski protest, całkowicie legalny, musi trwać dalej! Trybunał to gwarant naszej wolności i suwerenności! Deptanie prawa przez Tuska nie ma żadnych granic!” – czytamy we wpisie Kaczyńskiego.
Po północy przed Trybunał przybył prezydent Karol Nawrocki, który ominął kordon policji. Następnie przy wejściu do budynku zastał sędziów Trybunału Konstytucyjnego m. in. Krystiana Markiewicza oraz Annę Korwin-Piotrowską. Nawrocki przepchnął się i wszedł do budynku.
– Kilkukrotnie sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska proponowała dziś spotkanie z Prezydentem, w warunkach bezpiecznych i godnych piastunów organów publicznych. Prezydent wybrał ścieżkę fizycznej konfrontacji z sędzią TK A. Korwin-Piotrowską” – napisał na portalu X sędzia Maciej Berek.
Wewnątrz budynku, jak wynika z nagrania, które o 1.32 opublikował Kamil Dziubka z Onetu, prezydent krzyknął do sędziów, że „nie są sędziami” i w otoczeniu funkcjonariuszy SOP wszedł na piętro.

![Trzęsienie ziemi w Trybunale Konstytucyjnym. Zapadła decyzja ws. Święczkowskiego [CO WIEMY] Trzęsienie ziemi w Trybunale Konstytucyjnym. Zapadła decyzja ws. Święczkowskiego [CO WIEMY]](https://bi.im-g.pl/im/59/93/1f/z33108825IER,Bogdan-Swieczkowski-probuje-wejsc-do-Trybunalu-Kon.jpg)
