Trzęsienie ziemi w Wenezueli. Już ponad 920 ofiar, rusza pomoc z całego świata

Jak podaje CNN, liczba ofiar w wyniku trzęsienia ziemi w Wenezueli wzrosła już do co najmniej 920 osób. Ponad 3,3 tys. osób zostało rannych, a co najmniej 172 osoby pozostają uwięzione pod gruzami. Tragiczne statystyki jednak cały czas rosną, a według Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) ofiar może być nawet 10 tys. Tysiące osób uznawane są za zaginione. Na jednej z nieoficjalnych stron internetowych ze zgłoszeniami o osobach zaginionych figurowało w czwartek około 50 tys. nazwisk.

W ramach pomocy po środowym podwójnym trzęsieniu ziemi w Wenezueli wiele krajów wysyła tam ekipy z wyszkolonymi psami ratowniczymi, które mogą odegrać olbrzymią rolę w poszukiwaniu ludzi uwięzionych pod gruzami. W drodze na obszar dotknięty trzęsieniami są obecnie ekipy z Niemiec, Szwajcarii i Meksyku, a kolejne, z Chile, Kolumbii, Holandii i innych krajów, szykują się do wyjazdu – przekazała Daniela Rupp z Międzynarodowej Organizacji Psów Poszukiwawczo-Ratowniczych (IRO).

Zobacz wideo Wenezuela: ponad 50 tys. zaginionych po trzęsieniu ziemi

Podkreśliła, że zespoły z psami mogą odegrać kluczową rolę we wczesnej fazie odpowiedzi na kataklizm, zwłaszcza tam, gdzie zawaliło się wiele budynków i istnieje potrzeba przeszukania dużego obszaru w krótkim czasie.

„Kluczowe są pierwsze 72 godziny po trzęsieniu”

„Czas jest najważniejszym czynnikiem po dużym trzęsieniu ziemi. Jak najszybsze użycie wykwalifikowanych zespołów poszukiwawczo-ratowniczych z psami znacznie zwiększa szanse na znalezienie ocalałych. Dlatego międzynarodowe zespoły pracują przez całą dobę, by jak najszybciej zmobilizować siły” – zaznaczyła Rupp.

Inna przedstawicielka IRO Nicola Puchelt powiedziała stacji BBC, że kluczowe są pierwsze 72 godziny po trzęsieniu, ale „zawsze jest nadzieja” na odnalezienie żywych, nawet po kilku dniach. Wyjaśniła, że w każdej akcji pracują dwa psy – gdy jeden sygnalizuje szczekaniem, że ktoś znajduje się pod gruzami, drugi jest wysyłany, by to potwierdzić, zanim ratownicy rozpoczną usuwanie gruzu.

O wysłaniu lub gotowości wysłania do Wenezueli ekip z psami ratowniczymi informowały też między innymi Stany Zjednoczone, Turcja, Hiszpania, Ekwador i Argentyna. Od trzęsienia ziemi w Wenezueli minęło już ponad 40 godzin, ale w mediach wciąż pojawiają się doniesienia o żywych osobach wyciąganych spod zwalonych budynków.

– Będziemy ratować osoby, które utknęły pod gruzami. (…). Pracujemy nad tym bez wytchnienia – powiadomiła w piątek pełniąca obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez. Dodała, że najbardziej dotknięty klęską stan La Guaira, został zmilitaryzowany, aby ułatwić poszukiwania ocalałych oraz dystrybucję żywności i wody.

Z powodu uszkodzeń zamknięto główne lotnisko kraju

Nadmorski stan La Guaira, położony na północ od Caracas, poniósł jedne z największych zniszczeń. Z powodu uszkodzeń zamknięto znajdujące się tam główne lotnisko kraju, co utrudnia prowadzenie akcji humanitarnej, w tym przyjmowanie pomocy z zagranicy.

Rodriguez zaapelowała do firm o udostępnienie ciężkiego sprzętu budowlanego do akcji ratunkowych. W orędziu, wygłoszonym jeszcze w środę wieczorem, zapowiedziała fundusz odbudowy w wysokości 200 mln dolarów.

Najsilniejsze wstrząsy na tym obszarze od początku XX wieku

Wstrząsy nastąpiły w północnej części kraju w środę około godz. 18 czasu miejscowego (o północy ze środy na czwartek czasu polskiego). United States Geological Survey (USGS) poinformowała, że pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a 39 sekund później nastąpił silniejszy wstrząs o magnitudzie 7,5.

USGS podała, że były to najsilniejsze wstrząsy na tym obszarze (w promieniu około 250 km od epicentrum) od początku XX wieku. W całej północnej Wenezueli w ciągu ostatniego stulecia odnotowano jedynie pięć trzęsień ziemi o magnitudzie 7,0 lub większej.

Udział
Exit mobile version