-
Krytyczna wobec tureckiego rządu stacja Halk TV została zmuszona do zaprzestania nadawania po wkroczeniu policji do jej siedziby.
-
Policjanci zatrzymali 11 osób powiązanych z właścicielem Halk TV, a rząd powołał nowego administratora stacji.
-
Transmisja zarówno w telewizji, jak i przez YouTube została przerwana w wyniku działań funkcjonariuszy.
-
Właściciel Halk TV, Caferze Mahiroğlu, jest oskarżony przez prokuraturę o przekupstwo, ustawianie utargów oraz pranie pieniędzy.
-
Turcja zajmuje 163. miejsce na 180 państw w Indeksie Wolności Prasy według Reporterów bez Granic.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Siedzibę tureckiej stacji telewizyjnej Halk TV w Stambule opanowała w środę rano policja. Pracownicy i dziennikarze nie mogli wejść do budynku.
Funkcjonariusze mieli zatrzymać 11 osób powiązanych z właścicielem kanału. Rząd w Ankarze wyznaczył nowego administratora do zarządzania stacją – informuje BBC.
Policyjna akcja polegała na przerwaniu transmisji telewizyjnej. Podobnie postąpiono z nadawaniem programu na platformie YouTube. Według agencji AFP Halk TV to najchętniej oglądany kanał informacyjny w Turcji.
Turcja. Szturm policji na stację Halk TV, wyłączyli sygnał
Brytyjski nadawca publiczny podkreśla, że to „najnowsza z serii akcji opresyjnych” wymierzonych w opozycyjne względem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana ośrodki. Kanał Halk TV uważnie patrzył na ręce rządzącej w Turcji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju.
W sprawie odezwała się prokuratura. Przekazano, że na prezesie Halk TV, Caferie Mahiroğlu, ciążą zarzuty: przekupstwa, ustawiania utargów oraz prania pieniędzy. Nakazy aresztowania dotyczą w sumie 17 osób.
– Dzisiaj jest czarny dzień dla Turcji. Prawo opinii publicznej do informacji jest ograniczane z powodów politycznych – przekazał Mahiroğlu w opublikowanym nagraniu. Mężczyzna uniknął zatrzymania, bo przebywa za granicą. Wiadomo, że aresztowano siedmioro członków jego rodziny.
Turcja na szarym końcu rankingu. Chodzi o Indeks Wolności Prasy
Przerwanie nadawania Halk TV komentuje turecka opozycja. „Szturm na kanał telewizyjny o świcie i wyznaczenie powiernika to coś, co robią tylko dyktatorzy” – napisał przewodniczący Nowej Partii Özgür Özel.
Turcja w najnowszym Indeksie Wolności Prasy, stworzonym przez Reporterów bez Granic, zajmuje 163 miejsce na 180 sklasyfikowanych państw. 90 proc. tureckich mediów znajduje się pod kontrolą rządu.
We wrześniu sąd zablokował portal informacyjny T24 za rzekome publikowanie „propagandy LGBT”. Wcześniej, w październiku 2025 roku, władze przejęły kanał Tele1. Powołano tam administratora, a z transmisji usunięto treści informacyjne.
Źródło: BBC, AFP
-
Tragiczny wypadek autokaru w Turcji. Podróżowali nim Polacy
-
Pakistan i Turcja wchodzą do gry. Pilne manewry w Arabii Saudyjskiej


