Tusk o „niestandardowo szczerej” rozmowie z Zełenskim. „Było trochę inne towarzystwo”

Premier Donald Tusk w czwartek i piątek brał udział w nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej w Nikozji na Cyprze. Szef rządu w rozmowie z dziennikarzami odniósł się do spotkania europejskich liderów z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

– Był osobiście na Cyprze i rozmowa z nim, dyskusja o Rosji, o Ukrainie była niestandardowo szczera. Wszyscy zwracali uwagę na to, że być może ta rozmowa była tak poważna i tak szczera, bo było trochę inne towarzystwo – powiedział Tusk.

Zobacz wideo Przy pracach w lasach ginie więcej ludzi niż w kopalniach

„Wszyscy mówili bardziej szczerze”

Szef rządu nawiązał tym samym do braku obecności Viktora Orbana, którego partia Fidesz przegrała wybory parlamentarne. – Zmiana na Węgrzech spowodowała dość radykalny wzrost zaufania między liderami i chyba wszyscy w związku z tym mówili bardziej szczerze niż do tej pory o kwestii rosyjsko-ukraińskiej wojny – dodał.

Przed wyborami opublikowano rozmowy szefa dyplomacji Węgier Petera Szijjarto z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, z których wynikało, że Szijjarto uzgadniał z nim starania o usunięcie z listy sankcyjnej UE wskazanych przez Kreml obywateli Rosji oraz formy sprzeciwu wobec sankcji nakładanych przez Unię na Rosję, a także relacjonował Moskwie rozmowy toczone na forum UE – podały dziennik „The Washington Post” oraz lokalne portale śledcze. Szijjarto tym zarzutom zaprzeczał. 

Premier przekazał również, że rozmowy dotyczyły programu SAFE i niektórych elementów KPO. – Nie chcemy zmarnować żadnych pieniędzy, przede wszystkim tych, które są grantem. (…) Chcielibyśmy w stu procentach to wykorzystać i tutaj też, takie odniosłem wrażenie, mam pełne zrozumienie, jeśli chodzi o pewne polskie okoliczności – dodał Donald Tusk. Nawiązał tym samym do prezydenckich wet Karola Nawrockiego, co, jak zaznaczył, „bardzo utrudnia realizację niektórych reform”.

Pożyczka dla Ukrainy i 20. pakiet sankcji na Rosję

Państwa Unii Europejskiej w czwartek jednomyślnie zaakceptowały udzielenie pożyczki Ukrainie w wysokości 90 mld euro oraz nałożenie 20. pakietu sankcji na Rosję. Obie decyzje podjęte zostały jednomyślnie. Wcześniej obie blokowane były przez Węgry, które uzależniały uchylenie weta od przywrócenia przez Ukrainę tranzytu rosyjskiej ropy uszkodzonym w rosyjskich atakach rurociągiem Przyjaźń.

Na nałożenie sankcji na Rosję nie zgadzała się także Słowacja. Sytuacja jednak uległa zmianie po tym, jak Viktor Orban przegrał niedawne wybory parlamentarne na Węgrzech. Ich zwycięzca, Peter Magyar od początku zapowiadał, że zamierza współpracować z UE. Wpływ na zmianę decyzji przez Węgrów miało też zapewne to, że jeszcze w środę praca rurociągu Przyjaźń została wznowiona i po raz pierwszy od końca stycznia popłynęła nim ropa.

Czwartkowa zgoda oznacza, że Komisja Europejska będzie mogła wkrótce wypłacić Ukrainie pierwszą transzę z 90 mld euro pożyczki przyznanej Kijowowi na lata 2026 i 2027.  Co do samej pożyczki, to kwota 30 mld euro z puli zostanie przeznaczona na wsparcie budżetowe, a 60 mld euro – na wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy oraz zakup sprzętu wojskowego, głównie od producentów z Ukrainy, UE oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Stowarzyszenia Wolnego Handlu.

Z kolei uzgodniony przez państwa członkowskie 20. pakiet sankcji na Rosję jeszcze bardziej uderzy w jej flotę cieni, przygotuje też grunt pod wprowadzenie całkowitego zakazu transportu rosyjskiej ropy drogą morską.

Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

Udział
Exit mobile version