
-
Analitycy z Instytutu Studiów nad Wojną zauważają zmianę w podejściu administracji Donalda Trumpa do konfliktu w Ukrainie, zwracając uwagę na uznanie sukcesów Ukrainy na froncie i krytykę postawy Rosji wobec negocjacji.
-
Prezydent USA na szczycie NATO w Ankarze zapowiedział wydanie Ukrainie licencji na produkcję rakiet do systemów Patriot.
-
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz inni przedstawiciele administracji zaprzeczyli osiągnięciu porozumienia między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem i podkreślili ostatnie sukcesy Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Analitycy z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną w najnowszym raporcie zwracają uwagę na zwrot w amerykańskim podejściu do wojny w Ukrainie. Jak zauważają, administracja Donalda Trumpa w ostatnim czasie negatywnie wypowiada się o podejściu Rosji do negocjacji pokojowych i uznaje kolejne sukcesy Ukrainy na polu bitwy.
„Kreml wydaje się mieć problemy z dopasowaniem swojej linii narracyjnej” – zauważają autorzy analizy.
Zwrot w USA, Rosja ma problemy. Nowa analiza ISW
Jednym z kluczowych wydarzeń, które zatrzęsło rosyjską narracją, jest deklaracja prezydenta Stanów Zjednoczonych ze szczytu NATO w Ankarze. Polityk oznajmił wtedy, że USA wydadzą Ukrainie licencję na produkcje kluczowych do obrony przed rosyjską agresją rakiet do systemów Patriot.
Do słów tych szybko odniósł się rzecznik Kremla, Dimitrij Pieskow, próbując załagodzić sytuację. Jak stwierdził, „USA zawsze dostarczały Ukrainie pomoc wojskową”, a deklaracja Trumpa z perspektywy Moskwy nie jest eskalacją, a „błędnym przekonaniem”. Przyznał jednak, że amerykański przywódca nie zadzwonił do Władimira Putina po tej deklaracji.
Nieco inne stanowisko w tej sprawie zabrała Marija Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, która ponowiła klasyczną narrację Kremla, twierdząc, że Stany Zjednoczone nie są zainteresowane przyczynianiem się do bezpieczeństwa w Europie, a do długotrwałego konfliktu z Rosją przygotowują się państwa europejskie.
„Z wypowiedzi Peskowa i Zacharowej wynika, że Kreml nie opracował jeszcze spójnej strategii informacyjnej w odpowiedzi na ostatnie działania administracji Trumpa mające na celu przeciwdziałanie rosyjskim narracjom” – wskazali analitycy ISW.
Ukraina – Rosja. USA zmieniają podejście do wojny?
O pewnym zwrocie w amerykańskiej narracji świadczy nie tylko deklaracja dotycząca rakiet Patriot. Sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił niedawno, że po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem nie doszło do podpisania żadnego konkretnego porozumienia – dementując tym samym sugestie rosyjskiej propagandy.
Z kolei szereg amerykańskich urzędników wysokiego szczebla przyznał w ostatnim czasie, że Ukraińcy mogą pochwalić się znaczącymi osiągnięciami na linii frontu. Moskwa tymczasem przekonuje, że posuwa się do przodu na wszystkich kierunkach.
„Kreml próbuje bagatelizować ostatnie wydarzenia, aby pozostawić sobie możliwość negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi w nadziei, że Rosja nadal będzie mogła wywalczyć ustępstwa od Ukrainy i jej partnerów” – podsumował ISW.
-
Najważniejszy obszar paliwowy Rosji zagrożony. „Może być ostatnią kroplą”
-
Seria nocnych ataków, Rosja liczy straty. Chaos na moskiewskim lotnisku

