
Jak informuje lokalna policja, informacja o pierwszej eksplozji wpłynęła pod numer alarmowy o godzinie 5:35 czasu lokalnego. W wyniku fali uderzeniowej uszkodzone zostały okna jednego z domów.
Na miejsce zostali wezwani policjanci, a także ratownicy medyczni i specjaliści ds. materiałów wybuchowych z kijowskiej policji obwodowej.
„Podczas reakcji na wezwanie, na miejscu zdarzenia doszło do kolejnej eksplozji” – czytamy w raporcie opublikowanym przez służby.
Wojna na Ukrainie. Lokalne władze o wybuchach w Buczy
Medialne doniesienia dotyczące wybuchów potwierdził także szef Kijowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, Mykoła Kałasznik.
„Wybuch uszkodził okna w domu. Później w pobliżu doszło do kolejnej eksplozji nieznanego urządzenia. W jej wyniku rannych zostało dwóch funkcjonariuszy. Poszkodowani zostali hospitalizowani, ich stan według wstępnych informacji jest umiarkowany, nie ma zagrożenia życia. Dalsze leczenie będzie odbywać się ambulatoryjnie, bez konieczności hospitalizacji” – napisał.
Urzędnik zaznaczył, że na miejscu trwa akcja służb, w tym saperów. Teren jest ogrodzony i sprawdzany pod kątem ewentualnej obecności innych ładunków wybuchowych.
Według ukraińskich mediów, w nieoficjalnych rozmowach funkcjonariusze przyznają, że mógł to być zamach terrorystyczny. To kolejne zdarzenia w którym eksplozje następują w okolicach komisariatów, bądź w trakcie działań przedstawicieli służb.
22 lutego w centrum Lwowa doszło do wybuchu, w którym zginęła 23-letnia policjantka, a ponad 20 osób zostało rannych. Podejrzany o dokonanie zamachu jest 33-letni mieszkaniec Kostopola w obwodzie rówieńskim. Mężczyzna został aresztowany.
Dzień później poinformowano o eksplozji na komisariacie policji rejonowej w Dnieprze.

