
-
Wołodymyr Zełenski zwrócił się do premier Japonii Sanae Takaichi z propozycją dostaw systemów obrony powietrznej w zamian za ukraińską technologię dronów morskich.
-
Zełenski podkreślił, że Ukraina nie zgodzi się na żadne ultimatum ze strony Rosji i nie wycofa się z Donbasu.
-
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że relacje Rosji z Japonią są „nieprzyjazne”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W wywiadzie dla agencji Kyodo Wołodymyr Zełenski zwrócił się do premier Japonii Sanae Takaichi o rozpoczęcie rozmów o dostawach systemów obrony powietrznej. Podkreślił wagę współpracy z państwami posiadającymi licencje na produkcję systemów obrony, wprost nazywając Japonię „jednym z tych krajów”.
Zełenski z propozycją dla premier Japonii. W zamian oferuje technologię Kijowa
Zełenski zaznaczył, że obrona nieba jest „kluczowa” dla odpierania rosyjskiej inwazji, a decyzja Tokio o otwarciu „korytarza do dialogu” w tym obszarze byłaby „bardzo pomocna”. Jednocześnie podkreślił, że systemy byłyby wykorzystywane do celów „nieofensywnych”.
Japonia produkuje na amerykańskiej licencji pociski do systemów Patriot, co czyni ją potencjalnym, istotnym dostawcą dla Kijowa. W zamian Ukraina mógłby podzielić się z Japonią technologią dronów morskich. Prezydent zwrócił uwagę, że ich skuteczność udowodniono, paraliżując operacje rosyjskiej floty na Morzu Czarnym.
Zełenski wyraził również gotowość do spotkania z szefową japońskiego rządu „w dowolnym formacie” i z zadowoleniem przyjął jej dążenie do liberalizacji zasad eksportu broni.
Największe zaniepokojenie Zełenski wyraził w kontekście Korei Północnej. Ostrzegł, że wysyłając żołnierzy do Rosji, Pjongjang zdobywa wiedzę, która może bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu Japonii. – To niezwykle niebezpieczne, że zdobywają teraz wiedzę o nowoczesnej wojnie hybrydowej. Wiedzą, jak bronić się przed dronami – ocenił, przypominając, że Korea Północna wysłała ok. 10 tys. żołnierzy, by walczyli po stronie Putina w Ukrainie.
Takaichi, która objęła urząd w październiku 2025 roku i umocniła władzę po zwycięstwie w wyborach 8 lutego, rozważa dalsze zniesienie ograniczeń w transferze sprzętu wojskowego. Choć Japonia poluzowała zasady eksportu w 2014 i 2023 roku, pacyfistyczna postawa i interpretacja konstytucji nadal ograniczają wysyłanie broni śmiercionośnej bezpośrednio do krajów będących stronami konfliktu.
Zełenski stanowczo: Nie zgodzimy się na ultimatum
W wywiadzie Zełenski mówił także o negocjacjach pokojowych z Rosją. – Jesteśmy gotowi na prawdziwe kompromisy. Ale nie na kompromisy kosztem naszej niepodległości i suwerenności. Jesteśmy gotowi rozmawiać o kompromisach ze Stanami Zjednoczonymi. Ale nie na ciągłe ultimatum Rosji. To oni są agresorem – powiedział prezydent Ukrainy.
Ukraiński przywódca ocenił, że „kompromisem ze strony Kijowa jest rozmowa z agresorem o kompromisach”. – Zajęli prawie 20 proc. naszego terytorium. Jesteśmy gotowi mówić o pokoju na zasadzie „zostańcie tam, gdzie my”. To duży kompromis – zaznaczył Zełenski.
Stwierdził, że deklaracje Rosji o wstrzymaniu się przed zajęciem kolejnych ukraińskich terytoriów to „terroryzm”. – Nawet ich język, to terroryzm. „Jesteśmy gotowi was nie zabijać – dajcie nam wszystko”. Co to znaczy? To nie kompromis. To ultimatum – mówił prezydent Ukrainy. Podkreślił, że Kijów nie zgodzi się na ultimatum.
Ukraiński przywódca kategorycznie odrzucił możliwość wycofania wojsk z Donbasu w ramach ewentualnego porozumienia pokojowego, czego domaga się Rosja. – Nie możemy wycofać się z naszego terytorium. To nasza prawdziwa linia obrony – podkreślił.
Relacje Rosji z Japonią. Rzecznik Kremla o „nieprzyjaznej” postawie
Propagandowa agencja TASS podaje, że w piątek w przemówieniu inauguracyjnym w parlamencie premier Japonii Sanae Takaichi mówiła, że „chociaż stosunki japońsko-rosyjskie są w trudnym położeniu, stanowisko japońskiego rządu pozostaje niezmienne, a jego celem jest rozwiązanie kwestii terytorialnej i zawarcie traktatu pokojowego”.
Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że stosunki Rosji z Japonią „spadły do zera” z powodu „nieprzyjaznej” postawy Tokio wobec Moskwy.
– Nie ma dialogu i nie da się dyskutować o traktacie pokojowym bez dialogu – mówił rosyjski polityk. – Rosja nigdy nie opowiadała się za zakończeniem tego dialogu – dodał.
Pieskow zaznaczył też, że „w tych okolicznościach mało prawdopodobne jest osiągnięcie jakichkolwiek porozumień bez zmiany warunków naszych stosunków”.
Agencja Reutera przypomina, że Rosja i Japonia nigdy nie podpisały formalnego traktatu pokojowego po II wojnie światowej, a główną przeszkodą był nierozstrzygnięty spór terytorialny o Wyspy Kurylskie, znane w Japonii jako Terytoria Północne.

