
W skrócie
-
Donald Trump zasugerował, że Marco Rubio mógłby zostać prezydentem Kuby, komentując wpis na Truth Social.
-
Trump ostrzegł kubańskie władze przed konsekwencjami i wezwał je do zawarcia porozumienia z USA.
-
Amerykańska interwencja w Wenezueli doprowadziła do śmierci 32 kubańskich żołnierzy, a prezydent Maduro został zatrzymany.
Trump repostował na Truth Social wiadomość od użytkownika o nazwie Cliff Smith, który 8 stycznia opublikował swój post o treści: „Marco Rubio zostanie prezydentem Kuby„.
Amerykański prezydent w komentarzu w niedzielę napisał: „Brzmi świetnie”.
Cliff Smith to w Ameryce nikomu nieznana postać, a siebie określa jako „konserwatywnego Kalifornijczyka”. Jego konto ma mniej niż 500 obserwujących.
Marco Rubio, sekretarz stanu w administracji Donalda Trumpa, urodził się wprawdzie w Miami na Florydzie (w 1971 roku), ale jego rodzice są kubańskimi imigrantami, którzy przybyli do Stanów Zjednoczonych w 1956 roku.
Trump ostrzega włądze Kuby: Zanim będzie za późno
Wcześniej w niedzielę Trump ostrzegł władze Kuby, że nie będą już otrzymywać pieniędzy i ropy naftowej z Wenezueli, jak było to przez ostatnie lata i zasugerował im zawarcie układu z nim, „zanim będzie za późno”.
„Kuba przez wiele lat żyła dzięki ogromnym ilościom ROPY i PIENIĘDZY z Wenezueli. W zamian Kuba zapewniała 'usługi bezpieczeństwa’ dla dwóch ostatnich dyktatorów Wenezueli, ALE JUŻ NIE! Większość tych Kubańczyków ZGINĘŁA w wyniku ataku USA w zeszłym tygodniu, a Wenezuela nie potrzebuje już ochrony przed bandytami i szantażystami, którzy przez tyle lat trzymali ją w szachu” – napisał Trump na Truth Social.
Atak USA na Wenezuelę. Zginęło 32 Kubańczyków
W sobotę 3 stycznia amerykańskie wojska wkroczyły do stolicy Wenezueli, atakując m.in. obiekty wojskowe i siedziby tamtejszych władz. W trakcie operacji zleconej przez prezydenta Donalda Trumpa doszło do zatrzymania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores.
Małżeństwo przewieziono do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostali oskarżeni m.in. o przemyt narkotyków do USA czy współpracę z grupami przestępczymi, uznawanymi przez USA za szczególnie niebezpieczne. Wenezuelskiemu przywódcy grozi nawet dożywotnie więzienie.
Podczas amerykańskiej operacji w Wenezueli zginęło 32 kubańskich żołnierzy i przedstawicieli MSW. Oświadczenie opublikowane przez kubańskie władze nie zawierało szczegółów na temat tożsamości ofiar. Stwierdzono jednak, że są to członkowie sił specjalnych i służb wywiadowczych Kuby.

