
-
Donald Trump w swoim orędziu podkreślił, że nie pozwoli Iranowi na posiadanie broni jądrowej i zadeklarował chęć rozwiązania tej kwestii dyplomatycznie.
-
Prezydent USA odniósł się do sytuacji gospodarczej kraju, chwaląc transformację i wzrost inwestycji oraz produkcji ropy, wspomniał także o relacjach z Wenezuelą.
-
Trump mocno skrytykował politykę demokratów i wezwał do uchwalenia ustawy SAVE Act, żądającej potwierdzenia obywatelstwa i tożsamości przy głosowaniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorkowym orędziu do narodu Donald Trump powiedział, że w Iranie zabito w ostatnich miesiącach 32 tys. uczestników protestów. – Powstrzymaliśmy ich przed powieszeniem wielu innych, grożąc poważnymi konsekwencjami. To naprawdę okropni ludzie – kontynuował.
– Opracowali już rakiety, które mogą zagrozić Europie i naszym bazom za granicą, i pracują nad budową rakiet, które wkrótce dotrą do Stanów Zjednoczonych Ameryki – stwierdził Trump.
Donald Trump wygłosił orędzie. Mówił o Iranie, „wolę rozwiązać to drogą dyplomatyczną”
Amerykański przywódca zaznaczył, że USA i Iran prowadzą negocjacje na temat irańskiego programu jądrowego, lecz Amerykanie „nie usłyszeli tych czarodziejskich słów: nigdy nie będziemy mieć broni jądrowej”.
Republikanin zapewnił, że wolałby rozwiązać ten problem drogą dyplomatyczną. – Ale jedno jest pewne. Nigdy nie pozwolę głównemu światowemu sponsorowi terroru (…) na posiadanie broni jądrowej – dodał.
– Jako prezydent będę zabiegał o pokój wszędzie tam, gdzie to możliwe, ale nigdy nie zawaham się stawić czoła zagrożeniom dla Ameryki, tam gdzie będzie to konieczne – oświadczył Trump.
Z kolei wspominając o Wenezueli prezydent Stanów Zjednoczonych ocenił, że to „nowy przyjaciel”. Chwalił się, że w ciągu 12 miesięcy doprowadził do przyciągnięcia zagranicznych inwestycji o wartości przekraczającej 18 bn dolarów.
Poinformował też, że produkcja ropy naftowej w USA wzrosła o ponad 600 tys. baryłek dziennie. – Właśnie otrzymaliśmy od naszego nowego przyjaciela i partnera, Wenezueli, ponad 80 mln baryłek ropy – dodał Trump.
„Transformacja, jakiej nikt wcześniej nie widział”. Trump mówił o stanie państwa
W orędziu amerykański przywódca odniósł się także do sytuacji w kraju. Stwierdził, że kiedy ostatni raz przemawiał w tej izbie 12 miesięcy temu, „odziedziczył kraj pogrążony w kryzysie”.
– Z gospodarką w stagnacji, inflacją na rekordowym poziomie, szeroko otwartą granicą, horrendalnym naborem do wojska i policji, szerzącą się przestępczością w kraju oraz wojnami i chaosem na całym świecie – powiedział Trump.
– Dziś wieczorem, po zaledwie roku, mogę z godnością i dumą powiedzieć, że dokonaliśmy transformacji, jakiej nikt wcześniej nie widział, i dokonaliśmy przełomu na wieki. Nigdy nie wrócimy do tego, co było jeszcze niedawno – dodał prezydent USA i zaznaczył, że „nie będzie powrotu do tego, co było przedtem”.
Ponadto Donald Trump ocenił decyzję Sądu Najwyższego o unieważnieniu części nałożonych przez niego 15-procentowych ceł na towary z całego świata, jako „godną pożałowania” i „rozczarowującą”, podczas gdy na sali obecnych było kilkoro sędziów tego organu.
– Wierzę, że z biegiem czasu cła wnoszone przez inne kraje w znacznym stopniu zastąpią, tak jak w przeszłości, współczesny system podatku dochodowego, zdejmując wielki ciężar finansowy z ludzi, których kocham – powiedział Trump.
Prezydent przekazał, że utrzymanie nałożonych przez niego globalnych taryf oznacza, że „działania Kongresu nie będą konieczne”.
Donald Trump uderzył w demokratów. „Oni są szaleni”
Podczas orędzia Trump wezwał także do uchwalenia projektu ustawy SAVE Act, nakładającej obowiązek okazania dowodu obywatelstwa USA przy rejestracji oraz dowodu tożsamości przy samym głosowaniu.
Nie zabrakło uwag skierowanych pod adresem demokratów. – Oni wymyślają same wymówki. Mówią, że to rasizm. (…) Chcą oszukiwać. Oszukiwali, a ich polityka jest tak zła, że jedynym sposobem na wygraną jest oszukiwanie. Ale my to powstrzymamy – mówił Trump.
– Musimy to powstrzymać, John – dodał, zwracając się do lidera republikanów w Senacie Johna Thune’a. – Oni są szaleni! – ocenił, wskazując na polityków Partii Demokratycznej.
Agencja Reutera zaznaczyła, że przemówienie amerykańskiego prezydenta było „najdłuższe w historii” – trwało godzinę i 48 minut. Trump pobił w ten sposób własny rekord z poprzedniego roku, kiedy to przemawiał przez godzinę i 39 minut.

