
Prezydent USA zapowiedział we wtorek podczas ostatniego posiedzenia rządu w tym roku, że Stany Zjednoczone planują ataki na cele znajdujące się na terenie Wenezueli.
– Niedługo rozpoczniemy również ataki na cele na lądzie – stwierdził Trump, zaznaczając, że celem będą handlarze narkotyków.
– Wiemy, gdzie mieszkają. Wiemy, gdzie mieszkają ci źli i zamierzamy to rozpocząć bardzo niedługo – powiedział prezydent USA.
We wtorek papież Leon XIV zaapelował do amerykańskiej administracji, by nie atakowała Wenezueli i nie próbowała siłowo obalić prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro. – Lepiej będzie podjąć próbę dialogu lub wywrzeć presję ekonomiczną na Wenezuelę – stwierdził.
USA na wojnie z przemytnikami. „Naszym celem jest eliminowanie terrorystów”
USA już od tygodni przeprowadzają ataki na wenezuelskie łodzie na Karaibach, które według amerykańskiej armii należą do przemytników. Trump wielokrotnie oskarżał Wenezuelę i jej prezydenta Nicolasa Maduro o wspieranie organizacji przestępczych, które zajmują się przewożeniem narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Dotychczas USA przeprowadziły 22 ataków, w których zabito 83 osoby.
– Jeśli chodzi o nasze bieżące operacje, (…) naszym celem jest eliminowanie terrorystów narkotykowych i wykorzenienie tego zagrożenia, które zatruwa naród amerykański. Każdy statek, który zaatakowaliśmy, to 25 tys. uratowanych amerykańskich istnień – stwierdziła we wtorek rzeczniczka prasowa Pentagonu Kingsley Wilson. Z kolei sekretarz wojny Pete Hegseth stwierdził, że to „dopiero początek” ataków i będą one nadal kontynuowane.
Działania amerykańskiej administracji spotkały się w ostatnim czasie z krytyką po tym, gdy wyszło na jaw, że USA zaatakowały ponownie jedną z łodzi, gdy okazało się, że w trakcie pierwszego ataku nie zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.
Więcej informacji wkrótce.

