
-
Generał Dan Caine miał ostrzec Donalda Trumpa przed niespodziewanymi konsekwencjami interwencji militarnej w Iranie.
-
W administracji USA pojawiły się podzielone opinie, dotyczące ewentualnej operacji wojskowej; część osób opowiada się za dyplomacją, a inni wspierają atak.
-
Przedstawiciele USA i Iranu mają spotkać się w Genewie na rozmowach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA, miał ostrzec Donalda Trumpa przed niespodziewanymi konsekwencjami interwencji militarnej w Iranie.
Portal Axios podał tę informację w oparciu o rozmowy z osobami zaznajomionymi ze sprawą.
Chodzi o ryzyko uwikłania USA w przedłużający się konflikt zbrojny. Przypomnijmy, władze w Teheranie zapowiedziały, że nie dadzą za wygraną i zorganizują ataki odwetowe. Jako cel wskazano amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie.
USA – Iran. Generał Caine ma wątpliwości, chodzi o amerykańską operację wojskową
„Obecnie kilka osób z otoczenia Trumpa apeluje o ostrożność, choć niektóre źródła uważają, że sam Trump skłania się ku atakowi” – relacjonuje Axios, wskazując na podzielone zdania w amerykańskiej administracji.
Za prowadzeniem rozmów dyplomatycznych z Iranem opowiadają się wysłannicy Trumpa – jego zięć Jared Kushner oraz Steve Witkoff.
Zdanie Caine’a może okazać się decydujące. Jak podaje Axios, prezydent USA liczy się ze stanowiskiem generała. Wojskowy cieszy się jego ogromnym szacunkiem po udanej operacji w Wenezueli zakończonej pojmaniem Nicolasa Maduro.
Tym razem Caine pozostaje bardziej sceptyczny. Jedno ze źródeł określa go w kwestii irańskiej mianem „niechętnego wojownika”. Inny z rozmówców stwierdził, że wojskowego cechuje „realizm” w sprawie ewentualnego ataku.
Generał Caine „przedstawia cywilnym przywódcom, podejmującym decyzje, dotyczące bezpieczeństwa Ameryki szereg opcji wojskowych, a także uwzględnia kwestie drugorzędne oraz związane z nimi skutki i zagrożenia” – przekazał w rozmowie z portalem rzecznik Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA Joe Holstead.
Wydaje się, że Donald Trump faktycznie ma największe zaufanie do Dana Caine’a. Generał miał być jedynym wojskowym, który informował republikanina o potencjalnej operacji w Iranie. Admirał Brad Cooper, stojący na czele Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych, które obejmuje region Bliskiego Wschodu, nie został zaproszony na spotkanie.
Wojna wisi w powietrzu. Delegacje USA i Iranu spotkają się w Genewie
Swoje stanowisko przedstawił również J.D. Vance. Wiceprezydent wskazał na potencjalne ryzyko i złożoność interwencji militarnej w Iranie – donosi Axios. Polityk wyraził nadzieję, że przełom przyniosą czwartkowe rozmowy obu delegacji w Genewie.
W Szwajcarii Biały Dom będą reprezentować wspomniani wcześniej Kushner i Witkoff. Z kolei Iran wyśle ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego.
– Trump od kilku dni skłaniał się ku rozpoczęciu ataku, ale zgodził się dać Witkoffowi i Kushnerowi trochę więcej czasu na negocjacje – przekazał jeden z informatorów.
W bliskim otoczeniu Donalda Trumpa jest dwóch wielkich zwolenników operacji wojskowej przeciwko Iranowi. To republikański senator z Karoliny Południowej Lindsey Graham oraz premier Izraela Binjamin Netanjahu – podaje Axios.
-
Wzrasta napięcie na Bliskim Wschodzie. Nowy ruch USA
-
Zemsta Iranu na USA może sięgnąć Europy? Zakulisowo biją na alarm

