-
Media spekulują o odejściu Marco Rubio z administracji Donalda Trumpa w celu przygotowań do wyborów prezydenckich w 2028 roku.
-
Biały Dom i Departament Stanu stanowczo zaprzeczyły doniesieniom o rezygnacji sekretarza stanu, określając je mianem bezpodstawnych fake newsów.
-
Republikanie stracili większość w obu izbach Kongresu, a według doniesień na wynik wyborów wpłynęła rosnąca frustracja wyborców związana z wojną z Iranem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według brytyjskiego dziennika „The Independent” część wysoko postawionych republikanów i przedstawicieli brytyjskiego rządu spodziewała się odejścia sekretarza stanu jeszcze przed wyborami do Kongresu. Porażka partii Trumpa miała umocnić ich w tym przekonaniu.
Jeden z rozmówców gazety ocenił, że Marco Rubio powinien „zdystansować się od wojny z Iranem i zrzucić odpowiedzialność za nią na Trumpa”. W jego ocenie dalsze związki z administracją mogą zaszkodzić wyborczym perspektywom szefa amerykańskiej dyplomacji.
Przyszłość Marco Rubio. Rozbieżne oceny w otoczeniu administracji
„The Independent” przytacza jednak również odmienne opinie. Jeden z przedstawicieli administracji przekazał, że nie dostrzegł oznak przygotowań Rubio do rezygnacji. Inny rozmówca sugerował, że sekretarz stanu może pozostać na stanowisku, aby pomóc utrzymać stabilność po wyborczej porażce.
Doniesienia stanowczo odrzucił rzecznik Białego Domu, otwiera się w nowym oknie Davis Ingle. Zarzucił gazecie rozpowszechnianie bezpodstawnych teorii spiskowych i zapewnił, że zespół prezydenta pozostaje zjednoczony wokół jego programu.
Z kolei przedstawiciel Departamentu Stanu Dylan Johnson nazwał publikację „całkowicie bezpodstawnymi fake newsami„, opartymi na zmyślonych anonimowych źródłach. Swoje stanowisko zamieścił również w serwisie X.
Wybory w USA w 2028 roku. Rubio i Vance wśród potencjalnych kandydatów
Marco Rubio oraz wiceprezydent J.D. Vance należą do najczęściej wymienianych potencjalnych kandydatów republikanów w wyborach prezydenckich w 2028 roku – wskazuje Reuters.
Sam sekretarz stanu we wrześniowym wywiadzie dla kolumbijskiej telewizji RCN studził spekulacje dotyczące swojej przyszłości.
– Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale obecnie nie mam takich planów – mówił, zapewniając, że koncentruje się na obowiązkach sekretarza stanu i doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego.
Dymisja w administracji Trumpa. Harmeet Dhillon odchodzi ze stanowiska
Tymczasem Harmeet Dhillon zrezygnowała ze stanowiska szefowej wydziału praw obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości USA – poinformował w czwartek „New York Post”. Jej dymisję przyjął prokurator generalny Todd Blanche. Do odejścia doszło dwa dni po porażce republikanów w wyborach do Kongresu.
– Broniła swobód obywatelskich każdego Amerykanina i egzekwowała prawo bez strachu i faworyzowania kogokolwiek – oświadczył Blanche. Podziękował Dhillon za służbę publiczną i życzył jej powodzenia w dalszej działalności. Prawniczka kierowała wydziałem od kwietnia 2025 roku.
Dhillon, uznawana za sojuszniczkę Donalda Trumpa, przeprowadziła gruntowną zmianę priorytetów wydziału. Jak opisuje Reuters, przesunęła jego uwagę ze zwalczania dyskryminacji mniejszości rasowych i badania nadużyć policji na kwestie prawa do posiadania broni oraz przeciwdziałania antysemityzmowi na uczelniach. Zmianom towarzyszyły masowe odejścia doświadczonych pracowników.
Sama Dhillon przekazała jednak Fox News Digital, że decyzję o odejściu podjęła jeszcze przed wyborami. Według jej relacji szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles poprosiła ją, aby pozostała na stanowisku do zakończenia głosowania. Prawniczka zapewniła, że nie została zmuszona do rezygnacji i zamierza wrócić do prywatnej praktyki.
Republikanie stracili większość. Wojna z Iranem obciążyła partię Trumpa
Doniesienia pojawiły się po wyborach środka kadencji, w których demokraci zdobyli większość w obu izbach Kongresu. Według Reutersa na wynik wpłynęło niezadowolenie z rosnących kosztów życia oraz wojny z Iranem.
Nowa większość rozpocznie pracę w styczniu. Demokraci zyskają możliwość prowadzenia dochodzeń dotyczących administracji i blokowania prezydenckich nominacji w Senacie. Vance również wskazał wojnę jako przyczynę wyborczej porażki republikanów.
Źródło: „The Independent”


