-
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow weźmie udział w szczycie ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, którego gospodarzem będzie sekretarz stanu USA Marco Rubio.
-
Dziennikarze towarzyszący Ławrowowi otrzymali amerykańskie wizy bez ograniczeń terytorialnych, co pozwala im na swobodne przemieszczanie się po całym terytorium USA.
-
Decyzja o zniesieniu ograniczeń wywołała krytykę amerykańskich polityków, którzy uważają, że przedstawiciele rosyjskich władz nie powinni być wpuszczani do kraju.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę MSZ w Moskwie poinformowało, że Siergiej Ławrow weźmie udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów G20 w Atlancie. Szczyt odbędzie się w piątek i sobotę.
Gospodarzem spotkania będzie sekretarz stanu USA Marco Rubio. Polskę na forum będzie reprezentować wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski.
Rosja ostatnim razem uczestniczyła w spotkaniu G20 31 sierpnia, gdy w Asheville zebrali się ministrowie finansów i szefowie banków centralnych. Wówczas Moskwę reprezentował Anton Siłuanow. Było to pierwsze osobiste uczestnictwo w tym formacie od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Ławrow z kolei brał udział we wrześniowym Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku. Towarzyszący mu rosyjscy dziennikarze podlegali wówczas ograniczeniom terytorialnym.
Siergiej Ławrow w USA. Dziennikarze Kremla bez ograniczeń
W tamtym czasie wizy wysłanników Kremla zawierały adnotację, która zezwalała im na przebywanie w promieniu 25 mil (około 40 km) od centrum Nowego Jorku, gdzie mieści się siedziba ONZ. Nie mogli więc swobodnie podróżować po Stanach i nie mieli dostępu do amerykańskich polityków w Waszyngtonie.
Teraz jednak – jak donosi prokremlowska agencja TASS – USA poczyniły ustępstwa wobec obsługi medialnej Siergieja Ławrowa. Rosyjscy dziennikarze towarzyszący szefowi MSZ w Atlancie otrzymali amerykańskie wizy bez żadnych ograniczeń terytorialnych.
Pracownicy rosyjskich mediów będą mogli tym samym wyjechać do Waszyngtonu czy na Florydę, gdzie mieści się rezydencja Donalda Trumpa.
Burza wokół udziału Ławrowa na szczycie G20. „Nie powinien mieć prawa”
Decyzja dotycząca zezwolenia Rosji na bezpośredni udział w szczycie G20 spotkała się z wieloma głosami krytyki, także wśród polityków Partii Republikańskiej. „Siergiej Ławrow nie powinien mieć prawa wjazdu do USA” – ocenił w środę kongresmen Don Bacon.
„Dopóki Putin prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i bombarduje ukraińskie miasta, na żadnym z tych forów nie powinno być miejsca dla przedstawicieli rosyjskich władz. Stoją na czele państwa-pariasa” – napisał w serwisie X.
Demokratyczna senatorka Jeanne Shaheen oceniła z kolei, że prezydent USA Donald Trump „powinien wywierać realną presję na Putina, a nie rozwijać czerwony dywan na terytorium USA przed jego poplecznikami„.
Szczyt G20 w Atlancie. Przedsmak przed spotkaniem liderów
Departament Stanu USA zapowiedział w poniedziałek, że tematem rozmów w Atlancie będzie „przeciwdziałanie kryzysom geopolitycznym przyczyniającym się do wstrząsów w światowej gospodarce, w tym zagrożeniom dla swobody żeglugi, bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego oraz łańcuchów dostaw”.
W komunikacie podkreślono, że zaplanowane na piątek i sobotę spotkanie na szczeblu szefów dyplomacji G20 ma też przygotować grunt pod szczyt przywódców grupy, zaplanowany na 14-15 grudnia na Florydzie.
W tym roku USA przewodzą pracom G20, a Polska uczestniczy w nich w charakterze pełnoprawnego członka na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych.
Utworzona w 1999 r. G20 zrzesza 19 największych gospodarek narodowych, m.in. Chiny, Francję, Indie, Japonię, Niemcy, Rosję, USA, a także Unię Europejską i Unię Afrykańską. Państwa grupy odpowiadają za ok. 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. światowego handlu. G20 nie ma prawnych kryteriów doboru członków, nie ma też stałych struktur.
Źródła: TASS, UNIAN
-
Kreml ledwie powiedział „tak”, a już się wycofuje. Putin stawia warunki
-
Przełom po interwencji Melanii Trump, ujawnia kulisy. „Putin bardzo chciał”


