Sprzeczne doniesienia na temat piątkowych ataków na cele w Syrii. ABC News po 22:00 powołała się na amerykańskich urzędników i oświadczyła, że „amerykańskie naloty odwetowe rozpoczęły się w Syrii i Iraku”. Stany Zjednoczone już wcześniej przyznały, że zamierzają przeprowadzić ataki odwetowe na Bliskim Wschodzie, prawdopodobnie przeciwko wspieranym przez Iran bojownikom. To odwet za atak dronów na amerykańską bazę w Jordanii w poprzednią niedzielę, w którym zginęło trzech amerykańskich żołnierzy – przypomina ABC News. 

Zobacz wideo
Tusk odpowiedział Dudzie: Byłbym usatysfakcjonowany, gdyby Rada Gabinetowa była live we wszystkich telewizjach

Wiadomość o tym, że Stany Zjednoczone rozpoczęły naloty na cele w Iraku i Syrii podaje również CNN. Zdaniem stacji „prawdopodobnie będzie to seria ataków na większą skalę na wspierane przez Iran grupy, które przeprowadziły ataki na wojska amerykańskie na Bliskim Wschodzie”. Z kolei Reuters powołuje się na trzech amerykańskich urzędników. I cytuje syryjskie media państwowe, które mówią o „amerykańskiej agresji” na wielu pustynnych obszarach kraju oraz o szeregu ofiar i rannych na granicy syryjsko-irackiej. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka przekazało, że sześciu proirańskich bojowników zginęło w atakach we wschodniej Syrii, które prawdopodobnie przeprowadziły Stany Zjednoczone. Trzy ofiary mają być innej narodowości niż syryjska. Do ataku miało dojść w pobliżu miast Al-Majadin i Dajr az-Zaur na wschodzie kraju. Według obserwatorium samoloty bojowe przeprowadziły cztery rundy nalotów na siedziby grup wspieranych przez Iran.

Przypomnijmy: w niedzielę doszło do ataku na amerykańską bazę Tower 22 zlokalizowaną w pobliżu granicy Jordanii z Irakiem i Syrią. W wyniku uderzenia bezzałogowca życie straciło trzech żołnierzy US Army, a kilkudziesięciu zostało rannych. Władze w Waszyngtonie ogłosiły, że odpowiedzialność spoczywa na Iranie, który od lat finansuje i uzbraja grupy. Prezydent USA Joe Biden ostrzegł, że amerykańska armia zwiększy swoje zaangażowanie na Bliskim Wschodzie i adekwatnie odpowie na atak.

Pentagon: Odpowiemy na atak na bazę USA w Jordanii

Sekretarz obrony Lloyd Austin zapowiedział, że Stany Zjednoczone odpowiedzą na atak na amerykańską bazę w Jordanii. Szef Pentagonu nie chciał powiedzieć, jaki będzie charakter amerykańskiej reakcji, ale zapewnił, że osoby odpowiedzialne za atak poniosą konsekwencje. Lloyd Austin przekazał kondolencje rodzinom trójki zabitych amerykańskich żołnierzy, życzył powrotu do zdrowia ponad trzydziestu rannym i zapewnił, że Pentagon ich nigdy nie pozostawi samym sobie. Austin podkreślił, że żołnierze ci wykonywali ważną misję trwałego pokonania Państwa Islamskiego.

– Prezydent nie będzie tolerował ataków na amerykańskich żołnierzy. I ja też nie będę – powiedział sekretarz obrony. Odpowiedzialnością za atak Austin obarczył radykalne bojówki wspierane przez Iran i działające w Syrii i Iraku. – Znajdujemy się w niebezpiecznym momencie na Bliskim Wschodzie i będziemy nadal dążyć do tego, by zapobiec szerszemu konfliktowi w regionie – oświadczył Lloyd Austin. – Ale podejmiemy wszelkie niezbędne działania, aby bronić Stanów Zjednoczonych, naszych interesów i naszych ludzi. I będziemy reagować w wybranym przez nas czasie i miejscu oraz wybrany przez nas sposób – powiedział szef Pentagonu. Lloyd Austin powtórzył słowa prezydenta Joe Bidena i innych urzędników administracji, że Stany Zjednoczone nie dążą do wojny z Iranem.

Sekretarz stanu USA rozpocznie w niedzielę pięciodniową wizytę na Bliskim Wschodzie

Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Antony Blinken rozpocznie w niedzielę pięciodniową wizytę na Bliskim Wschodzie – poinformował Departament Stanu USA. „To właśnie ta, niezapowiadana wcześniej podróż, jest powodem przesunięcia planowanego na czwartek spotkania Blinkena z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim” – dowiedział się korespondent Polskiego Radia Marek Wałkuski. Od 4 do 8 lutego szef amerykańskiej dyplomacji odwiedzi Arabię Saudyjską, Egipt, Katar, Izrael i Zachodni Brzeg. Podróż Antony’ego Blinkena odbędzie się w kluczowym momencie negocjacji w sprawie rozejmu w Strefie Gazy i uwolnienia zakładników przetrzymywanych przez Hamas.

***

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.