-
Weterani z Wirginii, kluczowego okręgu wyborczego, rozważają rezygnację z udziału w głosowaniu w wyborach połówkowych z powodu niezadowolenia z konfliktu w Iranie.
-
Urzędująca republikańska kongresmenka Jen Kiggans oraz demokratka Elaine Luria rywalizują o mandat, a sondaże wskazują, że obie mają zbliżone poparcie.
-
Badania opinii publicznej wskazują na spadek poparcia dla wojny z Iranem wśród Amerykanów do poziomu 60 procent oraz spadek poparcia dla prezydenta Trumpa do 32 procent.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Virginia Beach i pobliski Norfolk to miejsca, w których znajduje się jedno z największych skupisk weteranów wojennych w Stanach Zjednoczonych, a także największa baza morska na świecie – pisze „The Telegraph”.
Otaczający je okręg wyborczy jest jednym z najważniejszych na politycznej mapie kraju. Przez ostatnie 18 lat zwycięzca w tym konkretnym okręgu wyborczym zawsze wygrywał również wybory do Izby Reprezentantów.
Tymczasem według źródeł gazety weterani z Wirginii zapowiedzieli, że mogą wstrzymać się od głosu we wtorkowych wyborach połówkowych. Narasta w nich frustracja związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Weterani zmęczeni wojną w Iranie. Mogą zrezygnować z wyborów
W okręgu wyborczym w Wirginii ponownie zmierzą się dwie byłe oficerki amerykańskiej marynarki wojennej: urzędująca republikańska kongresmenka Jen Kiggans i demokratka Elaine Luria, która przegrała z nią w 2022 roku różnicą trzech punktów procentowych.
Kiggans odebrała mandat Lurii podczas wyborów środka kadencji w 2022 roku, skutecznie powiązując swoją rywalkę ze sposobem, w jaki rok wcześniej administracja Joego Bidena przeprowadziła wycofanie amerykańskich wojsk z Afganistanu.
„Ta chaotyczna operacja spotkała się z wyjątkowo negatywnym odbiorem wśród weteranów w tym okręgu – wielu z nich w poprzednich dekadach służyło w Kabulu” – podkreśla dziennik.
Wirginia. Amerykanie podzieleni ws. wyborów. W tle wojna w Iranie
W przypadku tegorocznych wyborów problemem ma być właśnie wojna w Iranie, która polaryzuje weteranów w Wirginii. Według czerwcowego sondażu przeprowadzonego przez Tulchin Research obie kandydatki idą „łeb w łeb” i mogą liczyć na poparcie rzędu 47 procent.
Luria liczy na to, że niezadowolenie związane z działaniami wobec Iranu pomoże demokratom przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów i wskazuje na negatywne skutki wojny, w tym rosnące ceny paliw.
Kiggans natomiast od miesięcy konsekwentnie broni swojego stanowiska wobec tego konfliktu. W czerwcu stwierdziła, że „nie mogłaby być bardziej zdecydowaną zwolenniczką działań podejmowanych wobec Iranu„. Siedmiokrotnie głosowała przeciwko rezolucjom, które miałyby zakończyć tę wojnę lub zobligować Donalda Trumpa do uzyskania wyraźnej zgody Kongresu na jego kontynuowanie.
„Mam już dość”. Weteran wprost o wojnie w Iranie
Dla 69-letniego weterana Krisa Kunkela, którego cytuje „The Telegraph”, tegoroczne wybory staną się okazją do podjęcia takich kroków, której nigdy wcześniej nie wdrażał. We wtorkowym głosowaniu nie zagłosuje wcale, choć podobnie jak wielu mieszkańców Wirginii jest on bardzo dumny z wojska, ale jednocześnie zaniepokojony kierunkiem, w jakim zmierza ono pod rządami obecnej administracji.
– Mam już dość. Jestem zmęczony wiarą w to, że wybierając odpowiednich ludzi, można coś zmienić. A kiedy już wydaje ci się, że ktoś właściwy objął urząd, nagle zmienia kurs – powiedział.
– Dla mnie chodzi o wojnę. Nie sądzę, by nasz rząd rozumiał sposób myślenia islamskiego (reżimu – red.). Jeśli chodzi o nas i o to, jak oni mogą z tego wybrnąć – nie mam pojęcia. Nie wiem, bo oni nie zamierzają przestać – kontynuował Kunkel.
USA. Weterani rozgoryczeni. „Obiecuje się, że nie wciągnie się nas w wojny”
Kunkel nie jest jedyną osobą, która zamierza zignorować listopadowe wybory. W placówce American Legion (organizacji zrzeszającej weteranów) w Norfolk w Wirginii, osoby przychodzące w czwartkowy wieczór na piwo wypowiadają się na ten temat dość powściągliwie.
– Nie zajmujemy się polityką. Naszym jedynym celem jest pomaganie weteranom – mówi 56-letni Derrick Johnson, kierujący lokalem.
– Osobiście uważam – a są to moje prywatne odczucia – że startując w wyborach, składa się pewne obietnice. Obiecuje się, że nie wciągnie się nas w żadne wojny. Składa się konkretne deklaracje i jeśli oddaję na kogoś głos, oczekuję, że właśnie tak się stanie – powiedział.
„Stawia Amerykę na pierwszym miejscu”. Weteran broni Trumpa
61-letni Keith Shanesy, weteran marynarki wojennej z Florydy, który obecnie mieszka w Wirginii, posiada koszulkę z napisem „Trump 2020”, ale nie założyłby jej w barze organizacji American Legion, do którego zagląda niemal każdego wieczoru. – Wywołałoby to niezłe zamieszanie – tłumaczył.
– Nie zgadzam się ze wszystkim, co robi Trump. Ale ogólnie uważam, że naprawdę zależy mu na tym, by stawiać Amerykę na pierwszym miejscu – stwierdził Shanesy. Jak przekonywał, debata na temat Iranu jest wykorzystywana przez demokratów „do podsycania gniewu wyborców”.
40-letni David Twitty przyznał, że przestał śledzić politykę, „bo czuje, że jego wybory nie mają żadnego znaczenia”. Dodał jednak, że oddałby swój głos na każdego, kto obiecałby gruntowną reformę świadczeń dla weteranów.
Amerykanie coraz bardziej zmęczeni wojną z Iranem. Jest sondaż
Wojna z Iranem cieszy się coraz mniejszym poparciem wśród Amerykanów o różnych poglądach politycznych. Z badania CNN/SSRS, opublikowanego 23 września, wynika, że spadło ono do 60 procent. To zauważalna zmiana w porównaniu z marcem, kiedy poparcie wyniosło 73 proc.
Według sondażu Reuters/Ipsos, opublikowanego 21 września, poparcie dla Trumpa spadło do 32 procent. To najniższy wynik w jego karierze politycznej.
Źródło: „The Telegraph”
Czy demokraci upokorzą Donalda Trumpa, a może wręcz przeciwnie – to prezydent USA raz jeszcze zadziwi świat? W Interii wszystko o wyborach w USA. Przez cały dzień będziemy publikować unikatowe materiały na ten temat, a w nocy zapraszamy na relację live!
-
„The Economist”: Historyczny błąd w sondażach zmienia stan gry w USA
-
„The Washington Post”: Polityka zagraniczna Trumpa może zatopić Partię Republikańską


