Ustawa wywołała w Polsce obawy, że zostaną w nim upamiętnione osoby, odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach.
Informację o sygnowanym przez Zełenskiego dokumencie umieszczono w niedzielę na stronie internetowej Rady Najwyższej parlamentu Ukrainy.
W sobotę, występując na dorocznym Forum Weteranów w Kijowie, prezydent Ukrainy ponownie oświadczył, że w Panteonie upamiętnione zostaną postaci, które poprzez swoją działalność na rzecz niepodległości „dają dziś Ukraińcom natchnienie, aby byli silni”. – Silni znaczy wolni – powiedział.
Zełenski powtórzył, że tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto znajdzie się w Panteonie. – Ukraiński Panteon na pewno powstanie i tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – oświadczył.
W panteonie „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”
Ustawę o utworzeniu Panteonu parlament przyjął pod koniec czerwca. Przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.
Zgodnie z projektem ustawy w ukraińskim Panteonie Narodowym będzie można uhonorować pamięć osób, które pełniły m.in. funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne.
Zgodnie z dokumentem w Panteonie mogą być też uhonorowani prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy zgodnie z konstytucją zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu.
Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
A to właśnie UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.
Obecnie nie ma informacji, że w Panteonie znajdą się szczątki pochowanego w Monachium Stepana Bandery. Wiadomo jednak, że gdy zostanie już zbudowany, spoczną tam prochy m.in. przywódców OUN, sprowadzone już do Ukrainy.
Sprawa „Bohaterów UPA”. Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich
Pod koniec maja Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Co w Rosji piszczy? Putin wyśle na front księcia, który nie żyje od 637 lat – czytaj na Wyborcza.pl.
Decyzja wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.
Kilka dni po decyzji w sprawie odebrania orderu prezydent Zełenski i minister Sybiha poinformowali, że nie wezmą udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku (URC 2026). Na czele ukraińskiej delegacji na to wydarzenie stanęła premier Julia Swyrydenko.
Źródło: Jarosław Junko, PAP


