
Sejm wciąż pracuje nad zmianami w Kodeksie Pracy, które polepszą sytuację nękanych w pracy Polaków. Sprawa jest pilna, bo jak się okazuje, takich zgłoszeń do Państwowej Inspekcji Pracy w 2025 roku było aż o 34 proc. więcej.
Według nowych przepisów, mobbing to uporczywe, powtarzalne, nawracające lub stałe nękanie pracownika. To istotna zmiana, ponieważ dotychczasowe brzmienie przepisu nie rozstrzygało jednoznacznie, ile incydentów wystarczy, by mówić o tym zjawisku. Polacy niecierpliwie czekają też na większe odszkodowania. Po zmianie przepisów, minimalne zadośćuczynienie za mobbing wyniesie sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Aktualnie to 28 836 zł.
Polacy w szponach mobbingu coraz częściej reagują
W 2025 roku do Głównego Inspektoratu Pracy wpłynęło 2626 skarg dotyczących mobbingu. W 2024 roku było ich 1959. Michał Pajdak, wykładowca akademicki i ekspert z platformy ePsycholodzy.pl na łamach Pulsu HR zwraca uwagę, że od kilku lat temat jest coraz częściej obecny na szkoleniach HR oraz w komunikacji wewnętrznej firm, ale niewykluczone, że zjawisko sie po prostu nasila.
– Zmieniające się warunki pracy, presja wyników, niepewność zatrudnienia, zmiany organizacyjne czy rosnące napięcia w pracy mogą sprzyjać konfliktom i zachowaniom o charakterze mobbingowym. W takim kontekście wzrost liczby skarg odzwierciedlałby realne problemy w organizacjach – zaznacza Michał Pajdak.
Z danych PIP wynika również, że 89 proc. złożonych skarg zostało podpisanych przez pracowników oceniających się jako ofiary mobbingu. Może to oznaczać, że pracownicy nieco mniej się obawiają konsekwencji skargi. W 2024 roku było to 87,7 proc. Ale okazuje się również, że część osób składających skargi, mimo podania swoich danych, nie wyraża zgody na informowanie pracodawcy, że kontrola jest następstwem skargi.
Pracownicy mylą mobbing z innymi zjawiskami
PIP przeprowadził w 2025 roku 1659 kontroli – o 18,8 proc. więcej niż w 2024 roku (1321), choć nie rozstrzyga, czy do mobbingu doszło – od tego jest sąd. I tu zaskoczenie – w 2025 roku tylko 129 skarg zostało uznanych za zasadne. To o 1,5 proc. mniej niż w 2024 roku (131 skarg). Okazuje się, że część osób myli mobbing z konfliktami czy trudnym do zaakceptowania stylem zarządzania, co nie jest jednoznaczne z wciąż obowiązującą definicją.
Udowodnienie tego zjawiska aktualnie wciąż jest bardzo trudne: trzeba wykazać wszystkie przesłanki, czyli uporczywość działań, długotrwałość, cel w postaci poniżenia lub ośmieszenia pracownika, izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu oraz skutek w postaci zaniżonej oceny przydatności zawodowej.
26 marca 2026 roku projektem nowelizacji Kodeksu Pracy pod kątem mobbingu zajęli się członkowie komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

