W centrum Warszawy zaatakował kobietę, kopnął psa. Napastnika powstrzymał policjant

Do zdarzenia doszło w czwartek 2 kwietnia o godzinie 6 rano na pl. Konstytucji w Warszawie. Policjant, który szedł na poranną zmianę do pracy na Wilczej, zauważył mężczyznę, który brutalnie zaatakował kobietę. Uderzał ją pięścią i kopał. Kobieta wyrwała się i uciekła do jednej z bram. Wówczas napastnik kopnął jej psa. 

Napastnik chciał zaatakować kolejną osobę. Nie zdążył, gdyż został obezwładniony przez policjanta.  Wściekły, groził policjantowi śmiercią.

Sprawca ataku trafił do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu.

„Uciekała, a on zadawał ciosy”

Z relacji pokrzywdzonej kobiety wynika, iż nie znała sprawcy. Wyprowadzała kilkumiesięcznego szczeniaka na spacer. W pewnym momencie poczuła silne uderzenie w tył głowy. Odwróciła się i zobaczyła rosłego mężczyznę. Zanim zdążyła zareagować, ten kopnął ją w brzuch. Gdy uciekała, zadawał jej kolejne ciosy. 

Motyw sprawcy nie jest znany. 

„Zasługuje na wielkie uznanie i potwierdza, że policjantem jest się przez całą dobę” – Komenda Stołeczna Policji podkreśla wzorową postawę funkcjonariusza.

W informacji prasowej zauważono, że ten sam policjant pracował nad głośną sprawą zdarzenia z końca lutego 2024 roku. Wówczas wspólnie z innymi funkcjonariuszami z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu komendy przy ulicy Wilczej namierzył i zatrzymał Doriana S. oprawcę młodej kobiety z Białorusi.

Czytaj też: „To nieludzkie”. W DPS-ie nie mogą pogodzić się z tym, co spotkało ich podopieczną, Ukrainkę. Pisze Anna Gorczyca na Wyborcza.pl.

Redagował Jan Latała

Udział
Exit mobile version