Po głosowaniu nad wnioskiem o przerwę w obradach, który Sejm odrzucił, z kolejnym wnioskiem formalnym na mównicę wszedł Mariusz Błaszczak. Wytknął nieobecność na sali plenarnej premiera Donalda Tuska. – Chciałem się zwrócić z pytaniem, gdzie są zrealizowane konkrety. To nie 100 konkretów, a 100 kłamstw. Oszukaliście wyborców, kiedy szliście do wyborów i składaliście obietnice – oznajmił szef klubu PiS. Błaszczak poinformował, że jego klub złożył 8 projektów ustaw, między innymi dotyczących dobrowolnego ZUS-u i podniesienia kwoty wolnej od podatku. 

Zobacz wideo
Twarda zapowiedź Tuska w sprawie Trybunału Stanu dla Adama Glapińskiego. „Wniosek jest gotowy”

Początek obrad Sejmu. Spięcie Błaszczaka z Rutnickimi

Błaszczak, opuszczając mównicę, krzyknął: „do roboty”, co podchwycili inni posłowie PiS-u i przez chwilę skandowali hasło. Szymon Hołownia potwierdził, że do Sejmu wpłynęło osiem projektów, ale procedowanie ich już na tym posiedzeniu jest niemożliwe, ponieważ – wyjaśnił marszałek – muszą przejść drogę legislacyjną, jak każdy inny projekt.

Wniosek złożył też Jakub Rutnicki z KO. – Wnioskuję o zmianę prowadzenia obrad i żeby tutaj stanął poseł Błaszczak, który mówił o wiarygodności. Wiecie, jaką ma Błaszczak wiarygodność? 0,05 procent, bo tyle „załatwił” pieniędzy, jeśli chodzi o produkcję polskiej broni! 0,05! Do 13 grudnia przygotowaliście te wnioski. Pan mówi o konkretach? 0,05, a Koalicja Obywatelska 600 miliardów dla Polski! – krzyczał Rutnicki.  Zaatakował w ten sposób byłego szefa MON-u, po którego rządami przygotowywano wnioski do Komisji Europejskiej na zwiększenie produkcji amunicji. Polska otrzymała 2,1 mln euro z puli, która wyniosła 500 mln euro. 

– Możliwości Tuska wynoszą 20 procent. Z sumy 11 mln euro Tusk i ta ekipa załatwiła 2 mln, takie są wasze możliwości! 20 procent, a chwaliliście się: Donald „Krół Europy” Tusk, porażka totalna – odpowiedział Błaszczak na argumenty Rutnickiego.

Sejm zajmie się zmianą statusu języka śląskiego

W środę po południu Sejm rozpocznie prace nad poselskim projektem nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Projekt dotyczy nadania statusu języka regionalnego etnolektowi śląskiemu oraz zmiany składu Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Nowe prawo zakłada przede wszystkim wpisanie śląskiego do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, jako drugiego – obok kaszubskiego – języka regionalnego.

Zgodnie z projektem oznaczałoby to m.in. przyznanie Ślązaczkom i Ślązakom prawa do zapisywania imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka śląskiego, w szczególności w aktach stanu cywilnego oraz dowodach tożsamości. W gminach, gdzie podczas spisu powszechnego, który został przeprowadzony w 2021 r., używanie języka śląskiego w kontaktach domowych zadeklarowało co najmniej 20 proc. mieszkańców, byłaby możliwość montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, obiektów fizjograficznych oraz ulic. Ponadto śląski mógłby stać się językiem pomocniczym w tamtejszych urzędach, a posługującym się nim pracownikom przysługiwałby dodatek do pensji. 

***

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.