Waldemar Żurek po oświadczeniu Ziobry: Jakbyśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli

Zdalne oświadczenie Zbigniewa Ziobry

W piątek po południu Prawo i Sprawiedliwość zaprosiło na „oświadczenie wiceprezesa PiS Zbigniewa Ziobry” do siedziby partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. W ostatnim czasie polityk przebywał na Węgrzech, natomiast w czwartek został zauważony w Brukseli. Wiele osób zastanawiało się, czy Ziobro wrócił do Polski. Okazało się jednak, że oświadczenie polityka jest transmitowane zdalnie. – Stawię się w kraju w ciągu kilku godzin, jeśli zostanie przywrócony losowy przydział spraw sędziom – zapowiedział były minister sprawiedliwości. Na słowa te w rozmowie z Onetem odpowiedział obecny szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek. 

„Jakbyśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli”

Zdaniem Żurka zachowanie Ziobry to „tchórzostwo”. – Wielokrotnie mówił, że stanie z podniesioną przyłbicą, kreował się na szeryfa. Szeryf to ktoś, kto się nie boi zmierzyć. My mamy wolne media i wolne sądy, przestrzegamy procedur. Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego. Ale my stosujemy prawo i jego reguły – stwierdził.

Zobacz wideo Za co kochamy podatek katastralny

Warunki Ziobry

Podczas piątkowego, zdalnego oświadczenia Ziobro określił swoje pozostanie poza granicami Polski jako „stawienie czoła i oparcie się bezprawiu”. Zapewnił jednak, że zjawi się w kraju „w ciągu kilku godzin”, jeśli w Polsce zostanie przywrócony losowy przydział spraw sędziom, przywróceni zostaną „nielegalnie odwołani prezesi sądów” oraz „liczni sędziowie wydziałów karnych bezpodstawnie i bezprawnie odsunięci od orzekania”, a także jeśli zostanie przywrócona „legalna władza w prokuraturze, w tym legalny prokurator krajowy”.

Przeczytaj także: „Sprawa Ziobry obciąża partię Kaczyńskiego. Polityk PiS przyznaje: To nas topi”.

Źródła:Onet, Gazeta.pl 1, 2

Udział
Exit mobile version