Wałęsa apeluje do Tuska. „Grożą nam ciężkie czasy” – Wprost


W rozmowie z „Wprost” Lech Wałęsa odniósł się do sprawy byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i byłego wiceministra Marcina Romanowskiego, obecnie posłów PiS, którzy obecnie przebywają na Węgrzech, chronieni azylem politycznym i ochroną międzynarodową. Ich los może się odmienić, jeśli w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech wygra TISZA, opozycyjna partia Petera Magyara, wiodąca prym w sondażach przeprowadzanych przez niezależne węgierskie media.


Jak bowiem zapowiedział w kampanii Magyar, jeśli jego partia wygra, dokona ekstradycji Ziobry i Romanowskiego już pierwszego dnia po wyborach. – Myślę, że polecą do Mińska albo do Moskwy. Na pokładzie samolotu może być też ktoś jeszcze — dodał, sugerując możliwy udział Viktora Orbana.


Lech Wałęsa uważa jednak, że w przypadku przegranej Fideszu, politycy PiS wrócą do kraju. – Przyjadą do Polski, dadzą się zamknąć i tu się dopiero zacznie. Będą dopiero demonstracje w obronie ich, będą im nosić paczki, żeby nie poumierali w trudnych warunkach, zacznie się cyrk. Trzeba się na to przygotować – mówi w rozmowie z „Wprost”.


Po chwili dodał:

– Jestem zniecierpliwiony wolnym działaniem obecnych władz. Mam naprawdę obawy, jak to się potoczy. To wszystko, np. rozliczenie PiS-u, idzie za wolno. A czym wolniej, tym gorzej.

Udział
Exit mobile version