„Washington Post” ujawnia plany Pentagonu. Chodzi o kolejny etap wojny. Iran odpowiedział

Według gazety, która powołuje się na amerykańskich urzędników, potencjalne działania na lądzie miałyby obejmować naloty z udziałem sił specjalnych i regularnej piechoty. Wśród omawianych w administracji Trumpa scenariuszów są m.in. zajęcie wyspy Chark w Zatoce Perskiej, gdzie znajduje się główny terminal eksportu irańskiej ropy naftowej i gazu.

„Washington Post”: USA szykują się do operacji lądowych w Iranie

Inne możliwości to desant na obszary wybrzeża w pobliżu cieśniny Ormuz w celu znalezienia i zniszczenia broni, która może być wykorzystywana do ataków na statki handlowe i wojskowe. Jeden z informatorów stwierdził, że realizacja rozważanych celów prawdopodobnie zajmie „tygodnie, a nie miesiące”. Inny określił potencjalny czas trwania operacji na „parę miesięcy”.

Zobacz wideo Trump ocenia wojnę w Iranie. „15 na 10”. Co chce osiągnąć prezydent USA?

Biały Dom: To nie oznacza, że prezydent podjął decyzję

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w oświadczeniu, że decyzja w sprawie użycia wojsk lądowych nie została dotąd podjęta. – Zadaniem Pentagonu jest przygotowanie się do tego, by dać naczelnemu dowódcy maksymalną swobodę decyzyjną. To nie oznacza, że prezydent podjął decyzję – oznajmiła.

Trump w ubiegłym tygodniu zdawał się wykluczać wysłanie wojsk lądowych do Iranu, lecz tydzień później Leavitt zagroziła, że prezydent „jest gotowy rozpętać piekło”, jeśli Iran nie zawrze pokoju w ramach trwających negocjacji. W piątek sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewniał, że USA są w stanie osiągnąć wszystkie cele bez angażowania sił na lądzie.

Iran odpowiada USA

Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że irańskie siły są gotowe na przybycie wojsk amerykańskich – przekazała irańska agencja informacyjna IRNA. Skrytykował on również Donalda Trumpa za „potajemne planowanie ataku lądowego”, kiedy republikanin oficjalnie sugeruje otwartość do podjęcia negocjacji. – Nasi ludzie czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na ląd, aby ich podpalić – powiedział Ghalibaf.

Amerykańscy żołnierze na Bliskim Wschodzie

W ostatnich dniach na Bliski Wschód dotarły tysiące amerykańskich żołnierzy, w tym z piechoty morskiej. Kolejne oddziały są w drodze. Axios i „Wall Street Journal” donosiły również w ostatnich dniach, że administracja rozważa wysłanie kolejnych 10 tysięcy żołnierzy lądowych na Bliski Wschód, uzupełniając tych, którzy już tam stacjonują.

Trump był wychwalany za niewysłanie wojsk do Iranu

Jeszcze na początku marca Trump – w serwisie Truth Social – podał dalej wpis byłego autora przemówień prezydenta George’a W. Busha – konserwatysty Marca Thiessena. Chwalił on prezydenta USA, określając go mianem „pioniera nowego sposobu przywództwa”, którego głównym założeniem ma być „zmienianie świata bez wykorzystania sił lądowych”. 

Czytaj także: „Wszystko zależy od tego, jaki będzie wynik. Jeśli reżim w Iranie przetrwa, Rosja będzie mogła odtrąbić sukces. Jeśli upadnie lub dojdzie do wojny domowej, będzie miała poważne kłopoty” – mówi na Wyborcza.pl Hanna Notte, ekspertka ds. polityki Rosji na Bliskim Wschodzie.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Udział
Exit mobile version