
-
Na Pomorzu pojawiła się przyducha, która zagraża rybom w lokalnych akwenach.
-
Wędkarze we współpracy ze strażakami i wolontariuszami prowadzą akcje natleniania wody oraz udrażniania dopływów i odpływów.
-
PZW apeluje o częste kontrole i działania mające na celu uratowanie ryb, a szacowane straty mogą być rekordowe.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wędkarze z Pomorza z pomocą strażaków i wolontariuszy natleniają wodę, aby minimalizować skutki przyduchy, która pojawiła się w wyniku srogiej zimy. Przyducha zabiła już tysiące ryb. O problemie informuje m.in. Zarząd Okręgu PZW w Słupsku.
Przyducha zimowa. Wędkarze chcą uratować ryby hodowlane
Wzmożone kontrole i akcje natleniania wody prowadzone są od kilku tygodni. Wędkarze zauważyli, że z powodu warunków pogodowych na akwenach pojawiła się przyducha.
„Apelujemy do opiekunów poszczególnych wód o możliwie jak najczęstsze kontrolowanie jezior i stawów oraz podejmowanie podobnych działań. Dotyczy się to szczególnie płytkich zbiorników nieposiadających stałego przepływu wody” – alarmuje PZW w Słupsku.
Przyducha zimowa powstaje w wyniku ograniczonej produkcji tlenu przez roślinność wodną i rozkładu resztek substancji organicznych. Przez to, że na pokrywie lodowej leży gruba warstwa śniegu, do wody dociera mniejsza ilość światła, a to prowadzi do zmniejszenia skuteczności procesu fotosyntezy. Nie dochodzi też do wymiany gazowej między wodą a powietrzem. Gdy do akwenu nie dopływa świeża woda, a źródła ją doprowadzające zamarzają, spada ilość tlenu.
Na przyduchy narażone są najczęściej niewielkie zbiorniki wodne (szczególnie bezodpływowe) zawierające mało rozpuszczonego tlenu. Tegoroczna mroźna i śnieżna zima jest pierwszą taką od wielu lat – zauważają wędkarze. Nie wiadomo, jak długo pokrywa lodowa będzie się w tym roku utrzymywać.
Wędkarze boją się o ryby
Aby minimalizować efekty przyduchy, wędkarze udrażniają dopływy i odpływy ze zbiorników, odgarniają śnieg z powierzchni zbiornika, aby mogło dotrzeć światło. Techniką stosowaną w zimie jest też wiercenie i kucie przerębli na dopływie, odpływie i na środku zbiornika.
„Robimy to w celu kontroli zachowania ryb i możliwości poboru wody do analizy zawartości tlenu. W przypadku braku tlenu ryby gromadzą się przy powierzchni wody w otworach. Konieczny jest regularny pomiar zawartości tlenu w wodzie mierzony za pomocą specjalnych zestawów lub sond tlenowych” – informuje PZW Człuchów.
Radio Gdańsk podało, że polscy wędkarze rozpoczęli akcję „Ratujmy życie ryb”, w ramach której wszyscy, którzy chcą pomóc, kruszą lód i pomagają w natlenianiu wód. Wędkarze szacują, że wiele ryb nie przeżyje po tegorocznej zimie, a straty będą rekordowe.

