
-
Jak informuje „Financial Times”, Komisja Europejska postawiła Peterowi Magyarowi 27 warunków do spełnienia, aby Węgry mogły otrzymać 35 mld euro z funduszy Unii Europejskiej.
-
Wśród warunków są odblokowanie wypłat dla Ukrainy, reforma systemu sądownictwa, kontrole antykorupcyjne oraz zapewnienie praw osób ubiegających się o azyl.
-
Bruksela wskazuje, że zapowiedzi Magyara, dotyczące zbliżenia z UE mogą być niewystarczające i przypomina sytuację Polski po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorek „Financial Times” donosi o 27 warunkach, jakie Komisja Europejska postawiła Peterowi Magyarowi, jeżeli ten chce odmrozić 35 mld euro, przeznaczone dla Węgier z europejskiej kiesy.
Według dziennika rozmowy na linii Bruksela – Budapeszt rozpoczęły się natychmiast po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech.
Przypomnijmy: Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów TISZA Magyara uzyskała w nich 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, z kolei Fideszowi Viktora Orbana przypadło 55 mandatów, a skrajnie prawicowy Mi Hazank może liczyć na sześć miejsc w Zgromadzeniu Narodowym.
Węgry a pieniądze z UE. „FT”: Na pierwszym miejscu Ukraina
Jak wskazuje „FT”, tak spektakularna wygrana opozycji podniosła poprzeczkę oczekiwań ze strony Brukseli. Wspomniała o tym już Ursula von der Leyen w poniedziałkowym wystąpieniu.
– Rozpoczniemy współpracę z rządem tak szybko, jak to możliwe, aby poczynić szybkie i spóźnione postępy dla dobra narodu węgierskiego. Węgry mają przed sobą wiele pracy, ponieważ wracają na europejską ścieżkę – mówiła szefowa KE.
Z kolei w rozmowie z gazetą wysoka rangą europejska urzędnik wprost wskazała na oczekiwania względem Magyara. „Ma on pełnoprawny mandat, by coś zmienić… i współpracujemy z nim od pierwszego dnia. Nastawienie jest takie: podwajamy wysiłki. Jeśli oni spełnią nasze oczekiwania, my też je spełnimy” – zaznaczyła.
W pierwszej kolejności Węgry miałyby odblokować wypłatę 90 mld euro dla Ukrainy, które blokował wcześniej rząd Viktora Orbana. Warunkiem ma być także zdjęcie weta z kolejnego pakietu sankcji wobec podmiotów z Rosji.
Z ustaleń „FT” wynika, że przygotowania do wypłaty pieniędzy dla Kijowa ruszyły już pełną parą. Brukselscy urzędnicy czekają tylko na zaprzysiężenie nowego, węgierskiego rządu i decyzję ze strony Magyara.
Wybory na Węgrzech. 27 warunków i fundusze z UE
Wśród wspomnianych 27 warunków, przedłożonych liderowi Tiszy przez Brukselę, mają znajdować się także zmiany w węgierskim prawie. Chodzi o reformę systemu sądownictwa i służb bezpieczeństwa.
Dodatkowo Magyar miałby też doprowadzić do wymiany kadr w kluczowych instytucjach państwa oraz tak zreformować prawo, by nie stało ono w sprzeczności z unijnymi traktatami.
W grę wchodzą także kontrole antykorupcyjne oraz poszanowanie praw osób ubiegających się o azyl, a także zapewnienie wolności akademickiej.
„Mamy dużą siłę nacisku. Na nim ciąży presja i myślę, że chce szybko działać” – powiedział gazecie jeden z europejskich urzędników.
A czas jest dla Węgier kluczowy. Komisja oczekuje szybkich rozmów z Peterem Magyarem. Chodzi właśnie o wspomniane wcześniej przepisy prawa azylowego, którego zapisy stoją w sprzeczności z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Każdorazowa zwłoka w wypełnieniu orzeczonych zmian kosztuje Budapeszt milion euro – łącznie już pond 900 mln.
Fundusze UE dla Węgier. Pierwsze zapowiedzi i wątek Polski
Na spotkanie z liderem Tiszy brukselscy komisarze mogą chwilę poczekać. Magyar w swoich pierwszym wystąpieniu zapowiedział, że jego pierwsze zagraniczne wizyty – jako głowy węgierskiego rządu – odbędą się do Warszawy oraz Wiednia.
Jednak zaznajomieni ze sprawą urzędnicy KE wskazują, że Magyar może pojawić się w Brukseli jeszcze przed swoim oficjalnym zaprzysiężeniem.
Z ust lidera opozycji dało się słyszeć także pierwsze zapowiedzi działań na rzecz polepszenia stosunków z KE. Chodzi m.i n. o przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej oraz utworzenie krajowej agencji antykorupcyjnej.
– Węgry ponownie będą silnym sojusznikiem w UE i NATO – zapowiedział Peter Magyar w czasie wystąpienia po wygranej w wyborach.
Same zapowiedzi, jak wskazuje „FT”, mogą okazać się jednak niewystarczające. Gazeta przypomina sytuację Polski po wyborach parlamentarnych z 2023 roku. Wówczas rząd Donalda Tuska, po przejęciu władzy, miał doprowadzić do szeregu zmian w polskim sądownictwie. Bruksela bardzo szybko odblokowała pieniądze z KPO, a obiecane reformy zostały zablokowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Bruksela – zdaniem „FT” – ma obawiać się powtórki tej sytuacji w przypadku Węgier. „Nie zaplanowano żadnych natychmiastowych działań. Jest długa lista rzeczy, które nowy rząd będzie musiał zrobić, aby uzyskać dostęp do tych funduszy” – wskazuje informator o wstępnych rozmowach Komisji z Budapesztem.
„To inna sytuacja niż w przypadku Tuska, który był dobrze znany i wcześniej był premierem”- podkreśla.
Prezydent Węgier ma 30 dni od momentu ogłoszenia wyników wyborów na zaprzysiężenie nowego rządu. Bruksela wskazuje, że Viktor Orban może wykorzystać ten czas, by tak zacementować system, że żadne zmiany, na których zależy Komisji Europejskiej, nie będą mogły zostać wprowadzone.
Źródło: „Financial Times”

