
-
59 proc. Węgrów uważa, że Donald Trump sprowadza na świat więcej konfliktów niż pokoju według sondażu Instytutu Publicus.
-
Największe zaufanie wobec Trumpa i przekonanie o jego pozytywnym wpływie odnotowano wśród zwolenników Fideszu.
-
Donald Trump deklaruje zakończenie kilku międzynarodowych konfliktów, lecz opinie na temat jego prezydentury na Węgrzech są podzielone.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wyniki sondażu Instytutu Publicus zostały opublikowane w środę. Wynika z nich, że 59 proc. Węgrów twierdzi, że Donald Trump sprowadza na świat więcej konfliktów niż pokoju.
Przeciwnego zdania jest 28 proc. respondentów. Osoby te uznały, że amerykański prezydent sprowadza na świat pokój. 13 proc. uczestników sondażu odmówiło zajęcia stanowiska w tej sprawie.
Jak podkreśla dziennik „Nepszava”, przekonanie o pozytywnym wpływie prezydentury Trumpa jest obserwowalne szczególnie wśród wyborców rządzącego Fideszu. Siedmiu na dziesięciu zwolenników partii Viktora Obrana uważa, że prezydent Stanów Zjednoczonych łagodzi konflikty międzynarodowe.
Wskaźnik ten wynosi zaledwie 7 proc. wśród zwolenników opozycji i 29 proc. wśród niezdecydowanych.
Trump chwali się wynikami. Mówi o ośmiu wojennych sukcesach
Jak przypomniała pod koniec grudnia 2025 roku agencja Associated Press, Donald Trump uważa, że udało mu się zakończyć osiem wojen. Amerykański przywódca podkreślił także, że dziewiątym konfliktem, do którego końca chciałby doprowadzić, jest wojna w Ukrainie.
Trump ocenił, że dzięki jego zaangażowaniu udało się doprowadzić do zakończenia sporu Izraela z Iranem. W czerwcu ubiegłego roku Tel Awiw przeprowadził serię ataków na irański program nuklearny i dowództwo wojskowe. Teheran zaatakowali także Amerykanie. Następnie Trump ogłosił zakończenie 12-dniowej wojny między oboma krajami. Obecnie sytuacja w regionie na nowo się zaostrza.
W lipcu Trump zadeklarował, że pomógł w zakończeniu konfliktu między Egiptem a Etiopią, które – zgodnie z jego narracją – walczyły o „wielką tamę”.
Kolejnym konfliktem, którego zakończenie przypisuje sobie Trump, jest ten między Indiami a Pakistanem, które od lat utrzymują napięte stosunki. Wiosną 2025 roku kraje te stanęły u progu wojny, jednak ostatecznie osiągnięto wstrzymanie ognia. Zdaniem Trumpa stało się to dzięki zaoferowanym przez niego ustępstwom handlowym.
USA. Trump przypisuje sobie zakończenie kilku wojen
Podczas swojej pierwszej kadencji amerykański prezydent wynegocjował porozumienie między Serbią a Kosowem, lecz większość przewidzianych w nim zapisów nigdy nie została wdrożona. W sierpniu ubiegłego roku doszło też do podpisania deklaracji pokojowej między Armenią a Azerbejdżanem, która przewiduje utworzenie Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
W połowie października ubiegłego roku prezydent USA ogłosił zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem. Konflikt został rozpoczęty atakiem terrorystycznym Hamasu z 7 października 2023 roku. Od tego czasu Tel Awiw prowadził działania odwetowe, zabijając dziesiątki tysięcy Palestyńczyków. Mimo wynegocjowanego zawieszenia broni doniesienia medialne wskazują na to, że w Strefie Gazy nadal umierają ludzie.
Trump przypisuje sobie także zakończenie konfliktu pomiędzy Tajlandią a Kambodżą, które pod koniec października podpisały porozumienie o zawieszeniu broni, wynegocjowane z udziałem amerykańskiego prezydenta. Ponadto polityk twierdzi, że dzięki niemu zakończył się spór między Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą.
Zaufanie Węgrów do Donalda Trumpa. Większość jest sceptyczna
Badanie Instytutu Publicus wykazało dodatkowo, że Trump cieszy się zaufaniem 31 proc. ogółu społeczeństwa węgierskiego. Wśród sympatyków Fideszu wskaźnik ten wynosi 78 proc., wśród opozycji – 7 proc. Amerykańskiemu prezydentowi ufa 31 proc. niezdecydowanych wyborców.
Na pytanie o to, co prezydentura Trumpa może przynieść Węgrom, 38 proc. wszystkich respondentów odpowiedziało, że spodziewa się pozytywnych rezultatów, podczas gdy 48 proc. wyraziło zdanie przeciwne.
Kwestia relacji amerykańsko-węgierskich została poruszona podczas poniedziałkowej wizyty sekretarza stanu USA w Budapeszcie. Wówczas Marco Rubio kilkakrotnie podkreślał znaczenie osobistej relacji węgierskiego przywódcy z prezydentem Trumpem i jej wpływ na „złoty wiek” stosunków węgiersko-amerykańskich, jak określili je obaj politycy.
– Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w twój sukces, ponieważ twój sukces jest naszym sukcesem – powiedział Rubio, zwracając się do Orbana. – Stany Zjednoczone chcą, by Węgry się rozwijały, ponieważ leży to w amerykańskim interesie narodowym, zwłaszcza tak długo, jak długo przywódcą tego kraju jest Viktor Orban – zaznaczył szef amerykańskiej dyplomacji.
Donald Trump poparł Viktora Orbana. „Jestem zaszczycony”
Wcześniej poparcia Orbanowi udzielił we wpisie w portalach społecznościowych sam Trump. Prezydent USA określił szefa węgierskiego rządu mianem silnego przywódcy, osiągającego „fenomenalne” rezultaty.
„Z dumą poparłem Viktora w wyborach w 2022 r. i jestem zaszczycony, że mogę to zrobić ponownie. Viktor Orban to prawdziwy przyjaciel, wojownik i zwycięzca. Ma moje pełne i całkowite poparcie dla reelekcji na stanowisko premiera Węgier – nigdy nie zawiedzie wielkiego narodu Węgier!” – napisał Trump na portalu Truth Social.
Orban i przedstawiciele jego rządu w ramach przedwyborczej kampanii często podkreślają silną relację premiera z Trumpem i jego administracją, popierając przy tym jego działania na scenie międzynarodowej, w tym zaangażowanie w próby zakończenia wojen na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje opozycyjnej Tiszy od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem.
Źródła: Nepszava, Associated Press

