
-
Mateusz Morawiecki przemawiał na konferencji CPAC w Budapeszcie, gdzie krytykował Unię Europejską i opowiadał się za „Europą Ojczyzn”.
-
W mediach społecznościowych Morawiecki podkreślił potrzebę powrotu Europy do korzeni oraz wolności i współpracy suwerennych państw.
-
Tomasz Siemoniak skrytykował obecność Morawieckiego na Węgrzech, określając ją jako „opowiedzenie się za rosyjskim scenariuszem dla Europy” i „wstyd”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sobotę podczas konferencji CPAC – w której udział biorą m.in. konserwatywni politycy czy działacze – w Budapeszcie, jedną z przemawiających osób był były premier Polski Mateusz Morawiecki.
Rozpoczynając swoje wystąpienie polityk Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że „świat jest przekształcany przez siły, które wystawiają na próbę nasze instytucje”. – Ale świat w Europie zmienia się i rozpada jeszcze szybciej, niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić jeszcze rok temu – ocenił.
Węgry. Mateusz Morawiecki przemawiał na CPAC
Zdaniem Mateusza Morawieckiego, obecnie Europa jest „papierowym tygrysem”. W kolejnych swoich wypowiedziach były szef polskiego rządu krytykował Unię Europejską – m.in. Zielony Ład czy pakt migracyjny. Jednocześnie zaznaczył, że „mimo tego chcemy, aby Europa była silna”.
– Chcemy silnej i wielkiej Europy. Chcemy Europy, która walczy o sprawiedliwość, solidarność i równe możliwości. Europy, która szanuje kulturę i tradycje z których wyrosła i która dostrzega wyzwania przyszłości i pracuje nad najlepszymi rozwiązaniami dla całego świata – mówił.
Mateusz Morawiecki zamieścił w mediach społecznościowych także wpis, w którym nawiązał do swojego wystąpienia na CPAC. „W Budapeszcie, podczas CPAC26, mówiłem jasno: Europa potrzebuje powrotu do korzeni. Zamiast duszącej biurokracji i narzucanych odgórnie paktów, wybieramy Europę Ojczyzn – wolność i współpracę suwerennych państw” – napisał.
„Nie ma silnej Europy bez silnych narodów. Tylko szanując własną tożsamość i podmiotowość, możemy sprawić, by nasz kontynent znów był wielki, bezpieczny i konkurencyjny. Przywrócimy Europie jej właściwy kierunek” – dodał były premier Polski.
Siemoniak reaguje na wystąpienie Morawieckiego. „Wstyd”
Mateusz Morawiecki w innym wpisie zamieścił także zdjęcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Jak dodał, rozmawiali „o przyszłości Europy, bezpieczeństwie i współpracy państw naszego regionu”.
Na obecność polityka PiS na Węgrzech zareagował minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Wyjazd Mateusza Morawieckiego do Budapesztu krótko przed wyborami na Węgrzech i wspierające spotkanie z premierem Orbanem to opowiedzenie się za rosyjskim scenariuszem dla Europy, którego Orban stał się jawnym realizatorem” – napisał.
„To rozbijanie UE, blokowanie pomocy dla Ukrainy, interesy energetyczne z Rosją. Niepojęte jak polski polityk i były premier może wchodzić w taką grę. Wstyd!” – ocenił Siemoniak.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Z większości sondaży wynika, że opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi z Fideszem Viktora Orbana. PAP przypomniał, że w lutowym badaniu firmy Median TISZA uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.

