Większość krajów nie poparła wniosku o Nobla dla Trumpa. Ale awantura jest tylko w Polsce

Nie tylko Polska. Inne kraje także odmówiły poparcia wniosku o Nobla dla Trumpa

Na początku lutego Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie poprze wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa, bo „na niego nie zasługuje”. Jak dodał, podobną decyzję mieli podjąć przewodniczący parlamentów z następujących państw: Luksemburg, Dania, Belgia, Republika Czeska, Finlandia, Niemcy. – Decyzji na 21 stycznia nie podjęły jeszcze Estonia, Chorwacja i Szwecja. Inicjatywę poparła Łotwa. Takie dostaliśmy informacje, jeśli chodzi o stan konsultacji szefów parlamentów europejskich – zaznaczył marszałek Sejmu. 

Kto poparł Trumpa? „Zaangażowany obrońca pokoju”

List do Norweskiego Komitetu Noblowskiego podpisała przewodnicząca Sejmu Łotwy Daiga Mierina. Polityczka podkreśliła, że była to jej „osobista decyzja”. Nieformalnie omówiła ją z przewodniczącą Komisji Spraw Zagranicznych, ale nie z premierką kraju. Szefowa łotewskiego rządu została jedynie o tym „poinformowana”. – Oczywiste jest, że pojawią się sprzeczne opinie. Wiem, że [ministerka spraw zagranicznych] pani Braze jest krytyczna, ale to jest jej punkt widzenia – stwierdziła. 

Zobacz wideo Giorgia Meloni niewątpliwie ma charyzmę, którą zdobywa Trumpa

Również przewodniczący węgierskiego parlamentu przyłączył się do inicjatywy. Laszlo Kover podpisał się pod wnioskiem, w którym można przeczytać, że Donald Trump jest „pierwszą osobą w historii nowożytnej, która została jednogłośnie nominowana przez parlamentarzystów z różnych stron świata„. Sygnatariusze podkreślili, że prezydent USA jest „zaangażowanym obrońcą pokoju, który niestrudzenie pracował na rzecz promowania dialogu i rozwiązań dyplomatycznych oraz ustanowienia opartego na zasadach przywództwa na całym świecie”.

Z kolei minister spraw zagranicznych Luksemburga podczas konferencji prasowej z Radosławem Sikorskim zapowiedział, że jego kraj poprze nominację Donalda Trumpa, jeśli zostanie osiągnięty pokój w Ukrainie. Szef MSZ Polski zaznaczył wówczas, że ma to być „sprawiedliwy pokój„. – Moje stanowisko pozostaje niezmienne: chcemy pokoju, ale musi to być pokój sprawiedliwy. Jeśli mu się to uda, zasłuży na uznanie świata – podkreślił. 

Awantura z ambasadorem USA. „Nie będziemy już utrzymywać kontaktów”

Przypomnijmy, awantura o słowa Włodzimierza Czarzastego wybuchła w czwartek (5 lutego). Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose oświadczył, że zrywa wszelkie kontakty z przewodniczącym polskiego parlamentu. „Nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem. Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego” – napisał. Wszystko dlatego, że marszałek Sejmu powiedział, że nie poprze wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla prezydenta USA, bo ten „na nią nie zasługuje„.

Czytaj także: „Żurek 'murem za marszałkiem Sejmu’. 'Panu ambasadorowi puściły nerwy'”.

Źródła:ir.lv, hvg.hu, Tom Rose na X, konferencja prasowa Włodzimierza Czarzastego, TVP World

Udział
Exit mobile version