
-
BBC ustaliło, że dziesiątki tankowców tzw. rosyjskiej floty cieni przepłynęły w styczniu przez kanał La Manche.
-
Brytyjski resort obrony deklarował, że tankowce będą zatrzymywane, lecz jak dotąd nie miało to miejsca.
-
Kapitanowie floty cieni wykorzystują m.in. wyłączanie urządzeń lokalizacyjnych i fałszowanie danych, by zmylić służby.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Analitycy z fact-checkingowej redakcji BBC Verify ustalili, że wśród 42 statków floty cieni był m.in. objęty brytyjskimi sankcjami w maju 2025 roku tankowiec Sofos. W grudniu przepłynął on kanałem La Manche w drodze z Wenezueli do Petersburga.
„Dane śledzenia statków pokazują, że Sofos załadował ropę w Rosji w połowie listopada, po czym dotarł do Turcji, a następnie do Wenezueli, gdzie wyłączył sygnał śledzenia. Na zdjęciach satelitarnych widać, że statek znajdował się w wenezuelskim terminalu naftowym Jose 22 i 23 grudnia, zanim sygnał pojawił się ponownie poza wodami terytorialnymi kraju 26 grudnia” – poinformowała stacja.
Innym objętym sankcjami rosyjskim tankowcem, który bez przeszkód pływa po kanale jest 20-letni Nasledie. Statek przechrzczono na Blint, zaczął wówczas pływać pod banderą Komorów.
„Statek opuścił Rosję pod koniec grudnia i (…) wpłynął do kanału La Manche, przewożąc około 100 tys. ton ropy z Uralu, flagowego gatunku ropy naftowej Rosji” – podało BBC.
Media: Dziesiątki tankowców rosyjskiej floty cieni swobodnie pływają po kanale La Manche
Ustalenia zostały opublikowane po tym, jak brytyjski rząd zadeklarował „zaciśnięcie chwytu” wokół rosyjskiej floty cieni i podjęcia „zdecydowanych działań”. Brytyjskie służby miały m.in. dokonywać desantów na pokłady statków floty cieni i przechwytywać tankowce.
Dziennikarze zwracają uwagę, że podobne operacje realizują Amerykanie. W czwartek o lądowaniu śmigłowca francuskiej marynarki wojennej na pokładzie rosyjskiego tankowca poinformował prezydent Emmanuel Macron. Mimo zatwierdzonych podstaw prawnych służby brytyjskie jak dotąd nie dokonały żadnego przechwycenia – podało BBC.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony utrzymuje, że działania związane z ograniczaniem aktywności floty cieni są realizowane.
„Odstraszanie, zakłócanie i osłabianie rosyjskiej floty cieni jest priorytetem dla tego rządu. Wraz z naszymi sojusznikami nasilamy naszą reakcję na okręty cieni i będziemy to kontynuować” – oświadczył resort w odpowiedzi na ustalenia BBC.
Kapitanowie floty cieni fałszują pozycje i zmieniają bandery. Sankcje nie ułatwiają służbom działań
Jednym z wyjaśnień bierności brytyjskiego rządu mają być przeszkody techniczne. Rosyjskie statki mają wykorzystywać różne techniki maskowania swojej aktywności i mylenia analityków.
Kapitanowie floty cieni stosują m.in. wyłączanie urządzeń pozwalających na lokalizowanie statków oraz fałszowanie wysyłanych danych, tak aby te przesyłały nieprawdziwe pozycje. Na dużą skalę jest też stosowane pływanie pod fałszywymi banderami i zmiany nazw jednostek.
Paradoksalnie objęcie danego statku sankcjami może utrudniać jego wykrycie – twierdzi Anna Zhminko, analityk specjalizująca się w wywiadzie morskim. Kapitanowie, nie mając nic do stracenia, stosują najbardziej agresywne metody ukrywania swojej obecności na morzu – wyłączają transpondery i nie odpowiadają na wezwania.
– Ponieważ są już objęci sankcjami, łatwiej jest im być częścią otwartej floty cieni – nie mogą zawijać do głównych portów, ponieważ jest już to sankcjonowane – powiedziała BBC Zhminko.

