
Polacy zatrzymani przez francuską policję
Radio ZET podało, że podczas wtorkowego protestu rolników w Strasburgu zatrzymano dwie osoby z Polski. Podczas demonstracji francuscy funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego oraz armatek wodnych. We wtorek 20 stycznia przed siedzibą europarlamentu w Strasburgu odbył się protest przeciwko porozumieniu, podpisanemu w miniony weekend. Rolnicy nie rezygnują z walki przeciwko umowie handlowej między Unią Europejską a Mercosurem i liczą, że eurodeputowani zablokują wdrażanie umowy, która – ich zdaniem – stwarza ryzyko nieuczciwej konkurencji.
Protest rolników w Strasburgu
W Strasburgu zgromadziło się kilka tysięcy rolników z całej Francji, a także z wielu innych krajów, między innymi z Polski. Około południa demonstranci dotarli przed europarlament. Na ulice i obwodnicę miasta wjechało około 800 traktorów, co sparaliżowało ruch samochodowy. Unijne budynki, pod którymi zgromadzili się protestujący, zabezpieczane są przez liczne oddziały prewencji francuskiej policji. Rano rolnicy spotkali się z przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz eurodeputowanymi, którzy w środę mają zdecydować o ewentualnym zaskarżeniu umowy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. – Potrzebujemy, żebyście poparli tę rezolucję. Chodzi o sprawdzenie, czy ta umowa jest zgodna z unijnym prawem – mamy co do tego poważne wątpliwości – powiedział Arnaud Rousseau, szef francuskiego związku rolników FNSEA. Umowa z Mercosurem została podpisana mimo sprzeciwu kilku europejskich krajów, w tym Francji i Polski, którym nie udało utworzyć mniejszości blokującej. Producenci żywności obawiają się m.in. nieuczciwej konkurencji związanej z importem tańszych produktów z Ameryki Południowej.
Przeczytaj również: „Tusk opublikował wiadomość do Europy. 'Oznaka słabości'”.
Źródła:Radio ZET, IAR

