
-
Węgry mogą kupić do 10 małych reaktorów modułowych, amerykańskie systemy HIMARS i ropę naftową z USA o łącznej wartości przekraczającej miliard dolarów po wizycie wiceprezydenta J.D. Vance’a w Budapeszcie.
-
Stany Zjednoczone zapowiedziały wsparcie badań inżynieryjnych ułatwiających wdrażanie technologii reaktorów modułowych na Węgrzech.
-
Na łamach Interii wskazano, że węgierskie inwestycje energetyczne i zakupy mogą być związane z polityką dywersyfikacji dostaw po sankcjach na rosyjskie surowce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak opisuje Reuters, wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Budapeszcie przyniosła konkretne decyzje w sferze gospodarczej i energetycznej.
Stany Zjednoczone zgodziły się wesprzeć badanie inżynieryjne mające na celu ułatwienie wdrażania technologii reaktorów modułowych na Węgrzech. Poinformowało o tym w środę biuro wiceprezydenta USA.
W wyniku współpracy Węgry mogą kupić nawet 10 małych reaktorów modułowych (SMR) ze Stanów Zjednoczonych.
To element szerszej współpracy energetycznej między oboma krajami, która nabrała tempa po wizycie amerykańskiego polityka.
USA – Węgry. Rząd Orbana chce kupić systemy rakietowe HIMARS
Nie tylko energetyka jądrowa znalazła się w centrum rozmów J.D. Vance’a z Viktorem Orbanem. Biały Dom poinformował, że Węgry planują zakup amerykańskich systemów rakietowych HIMARS o wartości około 700 mln dolarów.
Dodatkowo węgierski koncern MOL ma kupić ropę naftową z USA za około 500 mln dolarów. Chodzi o dostawy rzędu 500 tys. ton tego ważnego surowca.
Wizyta Vance’a miała także wyraźny wymiar polityczny. Wiceprezydent USA przybył do Budapesztu tuż przed wyborami parlamentarnymi, aby wesprzeć premiera Viktora Orbána. Podczas wspólnej konferencji szef węgierskiego rządu podkreślił, że oba kraje będą kontynuować „strategiczną współpracę”. Z kolei Vance zapewnił, że Waszyngton wspiera Orbana „tak, jak tylko się da” i określił go jako jednego z najważniejszych liderów w Europie.
Republikanin dużo miejsca poświęcił kwestii bezpieczeństwa energetycznego, wskazując Węgry jako przykład dla innych państw. Jednocześnie ostro skrytykował instytucje unijne, zarzucając im ingerencję w sprawy państw członkowskich oraz próby wymuszania zmian w polityce energetycznej.
Węgry zacieśniają współpracę z USA. Chodzi o kontrakty warte setki milionów dolarów
W tle deklaracji J.D. Vance’a pojawiają się pytania o rzeczywistą „transakcyjność” wizyty. Na łamach Interii Dominik Hejj zwraca uwagę, że choć wiceprezydent USA krytykował Brukselę za ograniczanie suwerenności, to właśnie działania Waszyngtonu – w tym reżim sankcyjny wobec rosyjskich surowców – w praktyce zmuszają Budapeszt do dywersyfikacji dostaw energii.
Publicysta podkreśla, że jeszcze niedawno rząd Orbana przekonywał, że import LNG z USA jest nieopłacalny, jednak podczas wcześniejszej wizyty w Waszyngtonie premier Węgier zadeklarował zakupy tego surowca o wartości 600 mln dolarów.
Teraz dochodzi do tego kontrakt na ropę, który – jeśli zostanie w pełni zrealizowany – będzie jednym z największych przykładów faktycznego odejścia Węgier od rosyjskich dostaw.
Choć część ustaleń nie została szeroko nagłośniona w węgierskich mediach prorządowych, skala zapowiedzianych inwestycji i zakupów wskazuje na wyraźne zacieśnianie relacji gospodarczych i strategicznych między Budapesztem a Waszyngtonem.
Źródła: Reuters, Interia
-
„Próba ingerencji w wybory”. J.D. Vance w Budapeszcie uderza w UE
-
Biały Dom wyciąga rękę do Orbana. Wiceprezydent jedzie do Budapesztu

